Cześć dziewczynki

Siedze w pracy, akurat zrobilam sobie przerwe na kanapke wiec napisze kilka słów. Praca bardzo fajna, narazie się wdrażam. W pokoju mam samych facetów więc jest czasem smiesznie :-). Tylko szkoda, że czas tak strasznie szybko leci jak sie wraca z tej pracy.
Czasem mam straszne wyrzuty sumienia że zostawiam Maję, ale kiedyś to trzeba było zrobić. A Maja, hmm chyba nie przejęła się za bardzo, że mnie nie ma. W tym tygodniu siedzi z ciocią, a później będzie jeżdziła do niani. Znalazłam dziewczynę, która ma swoje 1,5 roczne dziecko i będzie się tez opiekowała Mają. Minus jest ten że musze ją tam dowozić, ale za to Maja będzie miała kontakt z jakimś dzieckiem (co się przyda jak pójdzie do przedszkola) i nie płace ogromnych stawek jak niektóre nianie sobię życzą. I tak niania będzie zarabiała więcej niż ja, bo oddaje jej wiecej niż połowę moich zarobków, ale zawsze to coś zostaje. Byłyśmy z Majusia u niej wczoraj, ładnie się bawiła, w przyszłym tygodniu bedzie chodziła tylko do 12-stej żeby sie przyzwyczaić, a później to już do 16-stej.
Dziewczyny tak starsznie się boję, wiem, że nie można poznać człowieka po kilku spotkaniach, ale może skoro to jest mama z dzieckiem to jakoś pozytywnie patrzy też na inne dzieci i ta opiekuńczośc w niej jest.
Czasem mam ochote sie wypłakać...
Najgorzej jest rano, jak się budzę i Maja ciagle mi siedzi na rękach, za to jak wracam to już się nie przejmuje, ze mnie nie było.
Ale się spisałam :-), może mi wybaczycie, ale musiałam się wygadać.
Jeśli chodzi o prezent to my na urodziny kupujemy Majusi kocyk taki duzy i milutki, bo z małuch wyrosła, a teraz strasznie lubi takie miękkie koce i się w nich chowa. Upatrzyłam sobie taką krówkę, biały w czarne placki czy na odwrót.
Ollcia te puzzle są bardzo fajne, może na Mikołaja się skusze i jakiś słodycz, a na gwiazdkę tez coś drobnego, a przydatnego.
Miłego dnia, wracam do pracy.