Agacia82
Mami :)
A wiecie na co ja bym miała ochotę? Żebyśmy się gdzieś spotkały wszystkie razem. Ale bez dzieci. Zeby był pełen luzik i relaksik. Dobre winko i pogaduchy nie przerywane wołaniem o picie, jedzenie i siku![]()
Oooooo super sprawa ...
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
A wiecie na co ja bym miała ochotę? Żebyśmy się gdzieś spotkały wszystkie razem. Ale bez dzieci. Zeby był pełen luzik i relaksik. Dobre winko i pogaduchy nie przerywane wołaniem o picie, jedzenie i siku![]()
A wiecie na co ja bym miała ochotę? Żebyśmy się gdzieś spotkały wszystkie razem. Ale bez dzieci. Zeby był pełen luzik i relaksik. Dobre winko i pogaduchy nie przerywane wołaniem o picie, jedzenie i siku![]()
Myszqo ja podobnie jak Tygrys nie jestem wymagająca w kwestii spania. Mogę spać w gabinecie odnowy![]()
A ja juz się nauczyłam, że Mateusza nie biorę na większe zakupy, bo jestem bardziej zmęczona bieganiem za nim ... ostatnio byliśmy w centrum handlowym i w ostatniej chwili zdążyłam złapać ogromnego manekina, który się przewracał bo Mati chwycił za nogę.
WO matuchno ja bym zawalu dostala jakby mi manekina fifi zwalił!!!!
ps to fotelik juz zakupiony??? super!!! takie wycieczki sa czadowea tylek przestanie bolec
![]()

Tygrysku fajnie,że sie tak integrujecie z mężusiem;-)a jeśli chodzi o zakupy to ja też nie mam szans na jakikolwiek wybór w obecności Biankimimo iż się długo nie zastanawiam ona szybciej wytrąci mnie z równowagi ściąganiem z półek wszystkiego co jej wpadnie w ręcę, więc wychodzę i wracam sama innym razem
A ja juz się nauczyłam, że Mateusza nie biorę na większe zakupy, bo jestem bardziej zmęczona bieganiem za nim ... ostatnio byliśmy w centrum handlowym i w ostatniej chwili zdążyłam złapać ogromnego manekina, który się przewracał bo Mati chwycił za nogę.
A wiecie na co ja bym miała ochotę? Żebyśmy się gdzieś spotkały wszystkie razem. Ale bez dzieci. Zeby był pełen luzik i relaksik. Dobre winko i pogaduchy nie przerywane wołaniem o picie, jedzenie i siku![]()
.A ja juz się nauczyłam, że Mateusza nie biorę na większe zakupy, bo jestem bardziej zmęczona bieganiem za nim ... ostatnio byliśmy w centrum handlowym i w ostatniej chwili zdążyłam złapać ogromnego manekina, który się przewracał bo Mati chwycił za nogę.







A wiecie na co ja bym miała ochotę? Żebyśmy się gdzieś spotkały wszystkie razem. Ale bez dzieci. Zeby był pełen luzik i relaksik. Dobre winko i pogaduchy nie przerywane wołaniem o picie, jedzenie i siku![]()

A mężowy w nocy wyrusza na Gdynię. I dziwi mi się że mu zazdroszczę. Niestety nawet na miejsce koła zapasowego mnie nie chce wziąć:-laugh2:





Bardzo dobry pomysł.A wiecie na co ja bym miała ochotę? Żebyśmy się gdzieś spotkały wszystkie razem. Ale bez dzieci. Zeby był pełen luzik i relaksik. Dobre winko i pogaduchy nie przerywane wołaniem o picie, jedzenie i siku![]()
A ja juz się nauczyłam, że Mateusza nie biorę na większe zakupy, bo jestem bardziej zmęczona bieganiem za nim ...
ostatnio byliśmy w centrum handlowym i w ostatniej chwili zdążyłam złapać ogromnego manekina, który się przewracał bo Mati chwycił za nogę.

moja jeszcze nie zaczepia manekinów,ale wszystko mozliwe przy jej pomysłachMyszqo ja podobnie jak Tygrys nie jestem wymagająca w kwestii spania. Mogę spać w gabinecie odnowy![]()


świetny, pomysł uwielbiam winko i takie wspaniałe towarzystwo jak Wy babkiA wiecie na co ja bym miała ochotę? Żebyśmy się gdzieś spotkały wszystkie razem. Ale bez dzieci. Zeby był pełen luzik i relaksik. Dobre winko i pogaduchy nie przerywane wołaniem o picie, jedzenie i siku![]()
a bez dzieciaczków ojj działoby się:-)ja o 8 dopiero oko otworzyłam i potem gniłam jeszcze pół godziny w wyrkuhej hej dziewczynki
witam o porankuco niektore pewnie jeszcze smacznie chrapią hahah
wstawac spiochy!!!
![]()


O matusiu dziewczyny jak ja Wam współczuję. Przerabiałam takie historie z Martyną bo jej kiedyś ciocia pokazała że fajnie jest sobie pobiegać po sklepie a potem to już lawina ruszyła i był taki czas że nie braliśmy jej w ogóle do sklepów.
Natalka jest wręcz stworzona do zakupów. Wskakuje do wózka i dziecka nie ma. Na ostatnich ciuchowych zakupach też byłam razem z dziewczynami bo mężowy w tym czasie do gazownika podjechał . Ja sobie chodziłam, przebierałam a one stały sobie grzecznie i jedynie gadały "cichutko" na cały sklep.
A mężowy w nocy wyrusza na Gdynię. I dziwi mi się że mu zazdroszczę. Niestety nawet na miejsce koła zapasowego mnie nie chce wziąć:-laugh2:

chowanie się między ciuchami, ściąganie butów z półek