reklama

Grudniowe mamusie 2008

Cześć dziewczyny:-)

My byliśmy u księdza załatwiać chrzciny i zdecydowaliśmy się wziąć ślub i chrzciny zrobić razem w przyszłym roku:-)
Jesteśmy teraz an etapie poszukiwania lokalu...Ceny są tak powalające,ze szok:confused2:
Ale zdecydowaliśmy się zrobić tylko małe przyjecie,bo po pierwsze niestety brak kasy,a poza tym nie mielibyśmy co zrobić z dziećmi,a całą noc na weselu nie wyobrażam ich sobie.

A tak poza tym to moje dzieci mnie dzisiaj wykończą...Swoim darciem:baffled:
 
reklama
Cześć dziewczyny:-)

My byliśmy u księdza załatwiać chrzciny i zdecydowaliśmy się wziąć ślub i chrzciny zrobić razem w przyszłym roku:-)
Jesteśmy teraz an etapie poszukiwania lokalu...Ceny są tak powalające,ze szok:confused2:
Ale zdecydowaliśmy się zrobić tylko małe przyjecie,bo po pierwsze niestety brak kasy,a poza tym nie mielibyśmy co zrobić z dziećmi,a całą noc na weselu nie wyobrażam ich sobie.

A tak poza tym to moje dzieci mnie dzisiaj wykończą...Swoim darciem:baffled:
Hej Aniu
Widz że decyzje życiowe zapadają:-D, gratuluję.
My mielismy tylko przyjęcie w domu, bo mój nie chciał wesela, ale jak teraz myślę to chyba bym go przymusiła, to jednak jedyna taka impreza w życiu, no ale niestety czasu nie cofnę.
Dawaj koreczki w uszu i nie przejmuj sie darciem:szok::-D:szok:
 
Cześć dziewczyny:-)

My byliśmy u księdza załatwiać chrzciny i zdecydowaliśmy się wziąć ślub i chrzciny zrobić razem w przyszłym roku:-)
Jesteśmy teraz an etapie poszukiwania lokalu...Ceny są tak powalające,ze szok:confused2:
Ale zdecydowaliśmy się zrobić tylko małe przyjecie,bo po pierwsze niestety brak kasy,a poza tym nie mielibyśmy co zrobić z dziećmi,a całą noc na weselu nie wyobrażam ich sobie.

A tak poza tym to moje dzieci mnie dzisiaj wykończą...Swoim darciem:baffled:

Aniu super :-)
owocnych poszukiwań!!!

U mnie też piękna pogoda :-)
Oby jak najdłużej!!!!!
Zimy nie chcę :P
 
Cześć dziewczyny:-)

My byliśmy u księdza załatwiać chrzciny i zdecydowaliśmy się wziąć ślub i chrzciny zrobić razem w przyszłym roku:-)
Jesteśmy teraz an etapie poszukiwania lokalu...Ceny są tak powalające,ze szok:confused2:
Ale zdecydowaliśmy się zrobić tylko małe przyjecie,bo po pierwsze niestety brak kasy,a poza tym nie mielibyśmy co zrobić z dziećmi,a całą noc na weselu nie wyobrażam ich sobie.

A tak poza tym to moje dzieci mnie dzisiaj wykończą...Swoim darciem:baffled:

Aniu super :-)
owocnych poszukiwań!!!

U mnie też piękna pogoda :-)
Oby jak najdłużej!!!!!
Zimy nie chcę :P
 
Bliźniaki ooo to jest myśl:-) Te koreczki;-) Tylko nie chcę wiedzieć co by się wtedy działo za moimi plecami:sorry::-p
Powiem Ci,że ja na wesele nie mam najmniejszej ochoty.To ma być moj dzień i mam być zadowolona.A tak to bym wszystkiego i wszystkich pilnowała,próbowała dogadzać,a po wszystkim byłoby obrabianie tyłka i gadanie co komu nie pasowało.Niestety.A na to to ja się nie piszę.I jeszcze miałabym za to płacić:sorry:

Widzę,że Madzia jednak w przedszkolu:-) Fajnie,że jest zadowolona:-) Fabian ostatnio ogladał zdjęcia i mówi,że jedziemy do Madzi;-)
 
Dziewczyny help!
Zuza od soboty wymiotuje, prawdopodobnie jakaś wirusówka ale do końca nie wiadomo czy coś jej po prostu nie siadło na żołądku.
Moje pytanie: Co jej dawac do jedzenia? (ma być dieta lekkostrawna) Kleiku ryżowego nie weźmie w ogóle do ust:(
 
Agatkas jak Fabian mi chorował to lekarka zawsze mówiła żeby dawać mu to co lubi.Więc on przez tydzień czasu jadał banany,danio i biszkopty.No i rosół taki delikatny,nie tłusty z marchewką,kurczaczkiem,makaronem albo kluseczkami w zależności co wolała tak żeby zjadł.
 
Wychorowałyśmy się i mam nadzieję ze już nie będziemy miec problemów. W przedszkolu nie ma połowy dzieci w grupie.
Madzienko udanego powrotu do pracy. My też byliśmy w sobote na weselu, było rewelacyjnie tylko nie zabraliśmy aparatu i nie mamy ani jednego zdjęcia, może gdzieś się załapiemy na tych od fotografa.
Aniu gratuluję podjęcia ważnej decyzji i powodzenia w przygotowaniach.
Agatkas nie mam pojęcia ja daję w takich sytuacjach ziemniaczki, jakies kluski śląskie, ryż z delikatnym kurczakiem gotowanym we własnym sosie z marchewką.
 
Witajcie moje Kochane..oj tęskniłam za Wami...
a jak pierwszy dzień....??o rany jak wynudziłam się
laugh.gif
laugh.gif
laugh.gif
bo ile można plotkować...czekam w końcu na swoje miejsce
yes2.gif
yes2.gif
yes2.gif
wtedy będzie czas trochę inaczej leciał
wink2.gif
wink2.gif
wink2.gif
zmykam do mojej córci postaram się Was poczytać później
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry