reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Hej babeczki,
jak dobrze pójdzie to może będę miała pracę od stycznia,ale nie zapeszam:zawstydzona/y:

co do wstawania do pracy, to ja najwcześniej wstawałam o 4 rano a dwa razy w tyg o 3,30 i to był koszmar uwierzcie:no: i oczy padały mi ze zmęczenia przed kompem i nie byłam w stanie efektywnie pracować:-(co prawda kończyłam o 13 lub o 14,ale po powrocie spałam 2-3 godziny jak zabita a o 22 już w wyrku:-(

nic mi się nie chce:-(
 
Zabrałam się za porządki, firanki wyprane, tylko tych okien nie ma kiedy pomyć bo ciągle ciemno :-). Przegladam wszystkie szafki i wyrzucam wszelkie niepotrzebne rzeczy które zaległy przez dłuższy czas. Z ubraniami też zrobiłam porządek bo jak leżą przez rok nie uzywane to na pewno już ich nie włożę.
My najwcześniej wstajemy o 6:00 ale przeważnie 6:30.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry