reklama

Grudniowe mamusie 2008

Tygrysku Mati jest strasznym niejadkiem, a raczej wymagającym niejadkiem. Nie może być w szynce na kanapce skórki, bo już tego nie lubi i nawet jak odkroję tą skórkę to juz po ptokach, nie zje bo wczesniej tam była skórka. W zupkach przejrzy wszystko, jak cos się w niej nie spodoba to już koniec jedzenia. W chlebie nie może być żadnego ziarenka, bo juz jest wybierane. A sałatka jakaś, zapomnij przecież tam są rzeczy które MOGĄ być niedobre. Przez przypadek spotka groszek, juz wypluwa i nie je dalej.
 
reklama
Tygrysku Mati jest strasznym niejadkiem, a raczej wymagającym niejadkiem. Nie może być w szynce na kanapce skórki, bo już tego nie lubi i nawet jak odkroję tą skórkę to juz po ptokach, nie zje bo wczesniej tam była skórka. W zupkach przejrzy wszystko, jak cos się w niej nie spodoba to już koniec jedzenia. W chlebie nie może być żadnego ziarenka, bo juz jest wybierane. A sałatka jakaś, zapomnij przecież tam są rzeczy które MOGĄ być niedobre. Przez przypadek spotka groszek, juz wypluwa i nie je dalej.

Esteta:)
a jak sobie radzi w przedszkolu z jedzonkiem?
 
Hej;
Pyciol twoi znajomi mnie dobili. My mamy takie wymagania co do działki, że chyba jej NIGDY nie kupimy :no2:
I ciągle jakieś kwiatki wychodzą.

A Iggy zupki tak nie za bardzo. Jest z jedzeniem lepiej (zaczęliśmy go zmuszać), ale nadal ulubione są frytki i naleśniki. No i absolutnie niejadalna jest kukurydza :-D

Kaja uspokoiło się?
 
Esteta:)
a jak sobie radzi w przedszkolu z jedzonkiem?

Masz racje typowy esteta. Dla niego wszystko musi być idealne.

Niby w przedszkolu je i nawet po dokładki chodzi, ale ma swoje wymagania :-D ostatnio były naleśniki z jabłkami., naleśniki jak najbardziej , ale jabłka już nie, więc panie musiały mu zrobić specjalnie bez jabłek. Ehhh z każdego jedzenia coś wydłubie, bo coś brzydko wygląda i z góry już tego nie lubi.
 
witam :-)

ale fatalna dziś aura, leje i ciemno tam za oknem :dry:

No Zapominajko kupili ją 2 km od naszej wspólnej miejscowości. fajna okolica, kawałek od nich lasek, z dala od autostrady i szumu. Do około nowe domki i działki na sprzedaż. 9 arów.

Po ile u Was się płaci za ar ?

u nas z jedzeniem jest różnie. Ale duuuuzo lepiej niż kiedyś. Zupki je, ale to nie szał. Najbardziej lubi kotlety mielone :-D

umrę dzisiaj jak nie wyjdzie słońce...

Kajka jak tam kochana ?
 
Hej;
Pyciol twoi znajomi mnie dobili. My mamy takie wymagania co do działki, że chyba jej NIGDY nie kupimy :no2:
I ciągle jakieś kwiatki wychodzą.

A Iggy zupki tak nie za bardzo. Jest z jedzeniem lepiej (zaczęliśmy go zmuszać), ale nadal ulubione są frytki i naleśniki. No i absolutnie niejadalna jest kukurydza :-D

Kaja uspokoiło się?

witam :-)

ale fatalna dziś aura, leje i ciemno tam za oknem :dry:

No Zapominajko kupili ją 2 km od naszej wspólnej miejscowości. fajna okolica, kawałek od nich lasek, z dala od autostrady i szumu. Do około nowe domki i działki na sprzedaż. 9 arów.

Po ile u Was się płaci za ar ?

u nas z jedzeniem jest różnie. Ale duuuuzo lepiej niż kiedyś. Zupki je, ale to nie szał. Najbardziej lubi kotlety mielone :-D

umrę dzisiaj jak nie wyjdzie słońce...

Kajka jak tam kochana ?

Wlasnie przylazlam do domu, bo dalej kropluje...
A po poludniu jade do mojego gina, ma czas czy nie ma , mam to gdzies..Od chyba 15 jest w szpitalu , wiec go tam dorwe.


I pogoda tez taka dolujaca, leje jak z cebra, w nocy snieg padal rowniez i jest jedna wielka bryja:crazy:
 
a ile masz na termometrze ?

jedź,jedź...nie ma co a będziesz spokojniejsza :tak:

i byłaś w końcu u tego fryzjera czy nie ?:crazy:
jeszcze dzisiaj wolne masz ?


Moje dziecko jest ze mna w domku...smarka już jakby mniej...trochę pokasłuje ale zrobiłam mu inhalację z samej soli. i jakby mu się tak wszystko odetkało.
 
PYCIOL, ale ty trybisz :szok::-D...

Bylam przeciez w pracy, ale zawinelam sie na piecie i wrocilam do domu bo plamie krwia...i rano nawet tak zywo. Teraz juz ustalo troche, wywalilam sie na kanapie i tyle. A po poludniu do gina...Niech tam mnie oglada, zaszywa ta szyjke albo niech nawet na glowie stanie, z piorkiem w tylku, z ciaza ma byc wszystko w porzadku i nie chce slyszec inaczej:crazy:...Bo ja sie z nimi rozprawie. Ja im dam " natura musi zrobic swoje"...to im sie oranzada z komunii odbije:evil:
 
PYCIOL, ale ty trybisz :szok::-D...

Bylam przeciez w pracy, ale zawinelam sie na piecie i wrocilam do domu bo plamie krwia...i rano nawet tak zywo. Teraz juz ustalo troche, wywalilam sie na kanapie i tyle. A po poludniu do gina...Niech tam mnie oglada, zaszywa ta szyjke albo niech nawet na glowie stanie, z piorkiem w tylku, z ciaza ma byc wszystko w porzadku i nie chce slyszec inaczej:crazy:...Bo ja sie z nimi rozprawie. Ja im dam " natura musi zrobic swoje"...to im sie oranzada z komunii odbije:evil:

Jeruńku, toż to ze mnie nietryb straszny :-D

będzie dobrze kochana a lekarzowi, tak jak mówisz, nakop do tyłka :-D
 
reklama
Kaja ty masz teksty nie do podrobienia. Orężada z komunii mnie powaliła. Muszę to zapamiętać.
Dobrze, że do gina jedziesz. Nie daj się spławić!!!

Pyciol u nas ziemię na m2 lub na hektary się kupuje.
A ra ma 100m2 tak?
Się zamotam z matematyką.
Tam gdzie chcieliśmy kupić to ar wychidził po 9000 (90 zł m2) działka 1100m2 nasza upatrzona wymarzona, ale się pozmieniały przepisy i czekamy w niepewności.

A jakie ceny są u was?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry