kokusia31
mamusia dwóch łobuzic
O nie, kawa bez mleka? Bleee
Zamiast cukru ewentualnie może być słodzik albo miód
Agaciu to łączę się z Tobą w bólu. U nas też jest właśnie problem z samodzielnym spaniem. Zasypia ok a po dwóch godzinach zaczyna się marudzenia i "mama chodź do mnie" i najczęściej kończy się to tak że albo ja nie śpię całą noc, bo co to zaspanie jak trzeba co godzinę przy niej siadać. Albo ląduję na podłodze koło jej łóżka. Dziś poległam i pozwoliłam jej spać z nami bo miałam już dosyć
Zamiast cukru ewentualnie może być słodzik albo miód
Agaciu to łączę się z Tobą w bólu. U nas też jest właśnie problem z samodzielnym spaniem. Zasypia ok a po dwóch godzinach zaczyna się marudzenia i "mama chodź do mnie" i najczęściej kończy się to tak że albo ja nie śpię całą noc, bo co to zaspanie jak trzeba co godzinę przy niej siadać. Albo ląduję na podłodze koło jej łóżka. Dziś poległam i pozwoliłam jej spać z nami bo miałam już dosyć

Tylko u nas zasypianie zawsze było takie że czytałam jej baję i siedziałam przy niej póki nie zasnęła. To mi akurat nie przeszkadza bo to tylko chwilka. Ale to wstawanie w nocy i przepychanki która z nas ustąpi są nie do zniesienia
)
na 4 stycznia.
( współczuję )