reklama

Grudniowe mamusie 2008

My mamy jutro bilans. Wreszcie udało mi się dodzwonić :dry: I jeszcze zamiast zapisać dziecko na "bilans" powiedziałam, że chcę zapisać dziecko na "przegląd" :sorry2:
Dziś po judo, zmęczona jestem.
Śnieg pada u nas. Nie wiem czy nie będę musiała jechać do centrum po męża, bo rano nie chciał mu odpalić samochód, musiałam swoim podjechać i go poratować :-) M. jest na uczelni i samochód stoi na mrozie więc nie wiadomo czy mu odpali :dry:
 
reklama
Na bilans powiadacie? Chyba będę musiała też coś w tym temacie ogarnąć ;-)

Magik był, pomierzył, pogadał i poszedł. Teraz pozostaje czekać na projekt i kosztorys... Aż strach się bać.
 
Kajus pisaj kiedy i gdzie bedziecie te weselicho mieli?:-).
Moze Wam pomoge:tak:.


Witam tak wogóle:-).

My ostatnio zabiegani...mam masakre w szkole:-p lada dzien zaczynam sesje:dry:czarno sie widze:-p. Poza tym mój m musi miec operacje kolana, konkretnie łekotke, moze miałyscie albo ktos z waszych bliskich? Chodzi mi głównie o dojscie do siebie po...Moj m bedzie mial niewiele czasu bo na poczatku kwietnia planował wyjazd do Uk. Jeden plus tej operacji, ze nie pójdzie tutaj do pracy:-pJa mam sesje a moj pracocholik znudził sie siedzeniem w domu:dry:.

Jestesmy z Hania po bilansie wazy 15kg i mierzy 101,5 cm. pani dr. mówi ze wporzadku, wzrok tez, tylko twierdzi ze ma wiotkie mięsnie cokolwiek to znaczy:sorry2:.


kochana, slub w kosciolku w lubiszynie a wesele w lesniczowce przylesko, tj jak sie jedzie na zdroisko
no tak, Ty z moich stron:-D


ZAPO, a co ze zmywarka, obiecal magik ze bedzie?

ja wiem, ze oni robia cuda, moj jeden brat ma mieszkanie w gorzowie 60 metrow i kuchnia to generalnie byla klitka..
a jak zaprosili magika i zrobili , to nie ta sama kuchnia, jakby jej dorzucil z piec metrow
 
Kaja chyba z tego podjarania zapomnialas mi napisac kiedy, ale juz znalazłam....no i niestety sama osobiscie nie pomoge bo w tym terminie mojego m nie bedzie więc nie dam rady, ale moge popytac kolezanek o nianie:tak:dam znac:tak:.

A tak wogóle miejsce ponoc przepiękne, moja przyjaciólka była jesienią tam na weselu, wrócili zachwyceni i przedewszystkim fajne miejsce ze względu na dzieci:tak:.

Zapominajko zazdroszcze magika:tak:ja sama musiałam wymyslec i kombinowac, ale jestem zadowolona:tak:
 
Ale dzisiaj ślisko, źle się jechało bo znów drogi nieodśnieżone.
U nas jak byłam ostatnim razem na bilansie to kazali przyjść jak będzie miała 5 lat, a jak u innych? bo zaczynam się zastanawiać czy coś nie pomyliłam.
Chyba czas wybrać się bo kilka szerszych ubrań bo zaczyna mi brakować. Spodnie mam jeszcze po ciąży z Mają, ale z bluzkami to jest problem :eek:
Zaprojektowalismy w weekend instalację elektryczną- co wcale nie było proste, więc można powolutku działać. Tylko teraz czekamy na wszystkich specjalistów bo każdy zajęty.
 
Hej;

Kaja był magik i mówiłam mu o tej zmywarce. Zapisał w kajeciku i będzie działał.
Ja z kuchnią mam mega problem. Nie dość, że kominy w 2 miejscach, krzywe ściany, rurki i inne badziewia. No szaleństwo. Też sama robiłam, ale się po prostu nie mieszczę i stwierdziłam, że tak nie mogę funkcjonować. A że działki szukamy w dalszym ciągu z marnym rezultatem - to nie mam oporów. Choć jeszcze mogę paść jak wycenę zobaczę.

A z bilansem u nas różnie bywa. Do tej pory jak chodziliśmy lekarz się dziwił, że w ogóle jestem - bo tego nikt nie robi :eek:

Madzienko ja jeszcze tak z tydzień zimy poproszę, niech się Iggy na sankach wykazuje. A potem może być wiosna :-D
Myslisz, że uda się przeforsować zmiany przepisów o macierzyńskim dla mam z 1 kwartału?

A co się z Kaną dzieje?

Zanplo szkoda, że tak daleko od wlkp się budujecie :D Przysłałabym wam ekipę
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dzien dobry zimowo:tak: U nas tez zima na calego, slisko masakrycznie, ale juz wole taka pogode niz szara, bura typowo jesienna aure. W przedszkolu w grupie Filipa jest tylko 6-tka dzieci na 27, a w starszakach jeszcze mniej.
W niedziele tatus wybral sie z Zuzia na sanki i mieli maly wypadek. Malutka wywrocila sie na asfalt i poharatała sobie cała twarz:-( Wrocila cala zakrwawiona, a ja prawie na zawal zeszlam jak ja zobaczylam:-( Na szczescie poza tym, ze nieladnie to wyglada nic powazniejszego sie nie stalo.

My bilans zaliczylismy zaraz po urodzinach Filipka, bo wiedzialam, ze pozniej moze byc roznie i z chorobami i zabraniem sie za to. Wyszlo, ze Fifi mierzy 109cm i wazy 16kg. Chociaz i tak wydaje mi sie nie za duzy w stosunku do rowniesnikow.

Anoli 3mam kciuki za sesje:tak:

Zapominajko a ile macie metrow biezacych kuchni?

Zanplo z tego co kojarze obowiazkowy jest bilans 4-latka, a pozniej 6-latka.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry