Maja odkąd stosuje dietę ma wyniki w normie więc dajemy radę :-)
Mam samotny wieczór, dziewczynki śpią, a mąż idzie na grilla. Ostatnio mało się widujemy, ale nie będę Mu zabraniać.
Jutro Dzień Dziecka, chyba pójdziemy na jakies lody żeby to uczcić.
Kana to macie prawdziwe lato, bo u Nas to pogoda w kratkę. Nie myśl o szpitalu, jakoś będzie :-) po co się stresować.
Ja się cieszę, że ten mój poród tak się przyspieszył bo nie miałam nawet kiedy się denerwować. Wszyscy mi się pytali czy jestem psychicznie przygotowana, położna to mnie nawet głaskała po głowie haha a do mnie jakoś nie docierało że to już.
Miłego weekendu !!!