Czesc Babeczki. Przepraszam za moja nieobecnosc, ale jakos weny kompletnie brak. Pogoda u nas tragiczna, to jakas paranoja, zeby w czerwcu trzeba bylo palic w kominku. W sumie od zeszlego poniedzialku pogoda u nas w kratke, jeden dzien leje od rana do wieczora, drugiego jest w miare wzglednie i dzis wedlug tej teorii mialo byc calkiem calkiem, ale chyba teoria wziela w leb, bo drugi dzien leje. A moje dzieci tylko ciagle pytaja kiedy beda mogly ubrac krotkie rekawki:/ Chcemy cos dzialac w koncu z ogrodkiem, mamy juz ogrodzenie, ale co tu robic jak na zewnatrz jedno wielki bagno. Mialam wczoraj z Zuzia taki incydent, ze rano jak poszlam ja wysiusiac miala na majteczkach sporo takiej rozrzedzonej krwi. Wystraszylam sie nie na zarty i polecialam szybko do przychodni. Niestety naszej lekarki nie ma srody, wiec poprosilam o przyjecie do jakiegogolwiek innego lekarza. Dostalismy skierowanie na badanie, na szczescie w moczu poza troche podwyzszonym odczynem nic nie wyszlo. Ma jakis stan zapalny, ale na zewnatrz i tak krew chyba z jakiegos otarcia byla. Na szczescie malutka nie narzeka na jakikolwiek bol, wiec smarujemy sie, podmywamy i mam nadzieje, ze szybko jej to przejdzie. Myszqo a to bedzie taki domek letniskowy czy zamierzacie sie przeprowadzic na wies? Super, ze mezowy taki zaradny, kupe kasy uda sie Wam zaoszczedzic

Kanusia przestan glupoty o wadze pisac. Ty nawet w 9-tym miesiacu ciazy laseczka jestes

Super, ze wszystko w porzadku. Teraz tylko czekac az malutka zechce wyjsc. Oby Was za bardzo nie ograbili z kaski. A jak Mari sie czuje? Swoja droga moja sis ma termin jakis tydzien po Tobie. Ciekawe ktora z Was pierwsza urodzi. I znow cuda sie dzieja z moimi postami. Ostatnio samo sie naprawilo, a teraz juz nie chce.