dzis sie obudzilam ze skopanym lewym zeberkiem hehe juz myslalam ze mam tak przez malowodzie, troszke mnie to denerwuje ze w sumie niewiem co sie ze mna dzieje

bo wszystko jest pierwsze i nigdy nie mialam z tym stycznosci

na starosc TAAAKIE doswiadczenia!
Mi tam sie do porodu nie spieszy w sumie, troszke sie boje macierzynstwa bo dopadaja mnie takie mysli ze moze nie bede czula kochajaca mama itd, prawda jest taka ze bardzo chce miec Arlenke i stanelabym na glowie zeby sie urodzila cala i zdrowa ale niewiem jeszcze czy ja kocham:O niewiem czy to normalne, czy bede czula ze ja kocham odrazu czy po jakims czasie np takie tam przemyslenia:O