buzc ja staram się mówić bezosobowo, mamo/tato tylko wtedy, gdy nie mam wyjścia
a że jesteśmy już 7 lat po ślubie, to nie jest łatwo. A im więcej czasu mija, tym trudniej to mamo/tato przechodzi przez gardło
a dodam, że teściów mam naprawdę fajnych!
mój mąż jakoś nie miał z tym problemu, żeby do mojej mamy mówić 'mamo'
a że jesteśmy już 7 lat po ślubie, to nie jest łatwo. A im więcej czasu mija, tym trudniej to mamo/tato przechodzi przez gardło
a dodam, że teściów mam naprawdę fajnych!
mój mąż jakoś nie miał z tym problemu, żeby do mojej mamy mówić 'mamo'


