• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

krolcia- odwiedź h&m, smyk, cherooke, f&f coś na pewno ciekawego wypatrzysz
W h&m, smyku, cherooke, 5-10-15 i wójciku już byłam. Wczoraj szwagierka była w jeszcze jednym takim eleganckim sklepie i też nie było. Jeszcze mamy taki wieeelki rynek w Fordonie u nas. Myślę, że w sobotę podjechałabym tam przelecieć te wszystkie stoiska. Trochę czasu zostało, zobaczymy.
 
reklama
super! super super! jupiii! mamy zdrowe już bioderka i więcej wizyt nie musimy zaliczać! no pięknie na te pół roczku Wiktoria się postarała...
 
Hejcz, jak przygotowujesz siemię lniane? Chciałabym dodać przez parę dni do owoców, żeby uregulować Frankowi trawienie, choć już jest dużo lepiej niż wczoraj.
Kupiłam dziś też kaszkę kukurydzianą i jaglaną, żeby urozmaicić trochę obiady i dodać im treści... Ale to jak się wszystko wyreguluje.

***
Ominęły nas kolki, ciemieniuchy, pleśniawki, problemy z bioderkami, ale widocznie nie może być wszystko takie piękne - ząbkowanie zaczyna się robić wykańczające. Cały dzień marudzenia. Spotęgowany do południa problemami z kupą. Franek gryzie wszystko - matę, wszystkie zabawki, dywan jak się zsunie, stół, wbija zęby w kubek i łyżeczkę... Jak się go czymś zajmie, to na moment o dziąsłach zapomina. Ale z zasypianiem jest problem...
Jak się nazywają jakieś przeciwbólowe, ale łagodne preparaty? Bo maść powoli przestaje wystarczać...

***
Padam na twarz. Jestem zmęczona i niewyspana. A właśnie siadam do pracy...
 
Kupiłam w aptece siemię mielone i pół łyżeczki zalewam wrzątkiem, mieszam, czekam aż przestygnie i dosypuję mleko i kleik.
A zęby też dają nam popalić - ssanie odpada całkiem, picie łyżeczką, jedzenie łyżeczką i gryzienie!
 
reklama
Kurcze, to ja kupiłam ziarenka :/ Buuu... No nic, to skoczę jutro może do apteki. Przy okazji coś przeciwbólowego wezmę.

U nas właśnie dziwnie z tymi zębami, bo teoretycznie powinien mieć Franek problem ze ssaniem, ale przy piersi właśnie się uspokaja. Czasem to ostatnia deska ratunku ;) Teraz właśnie Mąż go nosił w chuście, bo nie mógł sam zasnąć, ale nie pomogło - przystawiłam go do piersi i się wyciszył.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry