Aaaa i rygor wojskowy to ja miałam w domu huhuhuhu. Mieszkałam na wsi a ojciec mojej cnoty pilnował. To była sprawa honoru! Bo mojej siostry nie upilnowal

Nawet do znajomych nie mogłam wychodzić.
Ale mając 15 przeprowadziła się do miasta, na obrzeża i co? Dalej mojej cnoty pilnował

Pierwszy raz na dyskotekę poszłam mając 19 lat... I nawet ojciec siedział w aucie niedaleko klubu błahahahahaha.
Takie życie

A jak wyjechałam do Szczecina na studia to byłam taka dzika, że nie wiedział co się na imprezach robi. I 3 razy w ciągu 2 lat gdzieś wyszłam. Potem mój narzeczony się do mnie wprowadził - w tajemnicy oczywiście.
Bo nawet po zaręczynach nie mogliśmy spać w jednym pokoju. Ja 24 lata, on 27 lat... Paranoja. Cóż i u mnie i u niego taki rygor jest.
A jego ojciec jest wiceburmistrzem. Więc jak chodzimy po jego mieście rodzinnym, to teść odpala komputer i śledzi nas w miejskim monitoringu

No powiedzcie, kto ma tak zajebista rodzinę jak moja i mojego męża? Hahaha