Luxuorius
Moderatorka
pamietaj, ze my zawsze Cie wesprzemy, zal sie do woli, jestes super jak dla mnie!dziękuję za ciepłe słowa...ostatnio niestety dość rzadko je słyszę
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
pamietaj, ze my zawsze Cie wesprzemy, zal sie do woli, jestes super jak dla mnie!dziękuję za ciepłe słowa...ostatnio niestety dość rzadko je słyszę
moj puchna wieczorami na calego, teraz tez zaczynaja puchnac, zjadlam troche kabanosa i lepiej miZadora moze odczekaj i nie mow jeszcze dzisiaj haha maz sie zalamie ... a tak na powaznie nie martw sie jak to moj dziadek mowil wychowalo sie dwoje wychowa sie i trzecie w koncu dzieci to blogoslawienstwo
Moze dlatego ja sie az tak nie martwie jak to bedzie...
Lux ja na poczatku tez mialam biegunke ustala w 7tygodniu w ogole pierwszy objaw ciazy byl taki xe co chwile do kibelka bieglam myslalam ze sie zatrulam ...
Co do piersi mi jakos nie dokuczaja specjalnie poki co, nie wiem od czego to zalezy mam miseczke B ...
U nas też trzecie w brzuszku. Staraliśmy się od grudnia o nie, świadomie podjęta i przemyślana decyzja. Ale jak zobaczyłam dwie krechy ogarnęła mnie mimo wszystko Panika czy podołamy? Czy napewno dam radę? Czy tego właśnie chciałam? Przecież dzieci odchowane itp. No ale szybko mi przeszło. I teraz czekać żeby wszystko tylko dobrze się skończyło.hejka, ja wczoraj miałam fatalny wieczór, dzieciaki dały nam popalić i generalnie wszystko skończyło się jedną wielka awanturą...pół nocy nie spałam, myślałam, że z bólu brzucha nie wytrzymamdo tego młody zaczął nam się przyduszać i musieliśmy po północy odpalać nebulizator (astma). Masakra jakaś. Siedzę teraz w robocie jak zmora...boli mnie brzuch, jest mi cholernie zimno (od kilku dni śpię w bluzie, pod kołdrą i kocem)...po wczorajszym naszły mnie myśli jak my sobie z 3-ką damy radę...masakra jakaś
a najlepsze jest to, że u mnie nadal nikt nie wie, że jestem w ciąży...
U nas też trzecie w brzuszku. Staraliśmy się od grudnia o nie, świadomie podjęta i przemyślana decyzja. Ale jak zobaczyłam dwie krechy ogarnęła mnie mimo wszystko Panika czy podołamy? Czy napewno dam radę? Czy tego właśnie chciałam? Przecież dzieci odchowane itp. No ale szybko mi przeszło. I teraz czekać żeby wszystko tylko dobrze się skończyło.
Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę.
Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.
Jestem przy Tobie od pierwszego grama.
Tyś moje dziecko, a ja... Twoja mama...
choć naprawdę zazwyczaj staram się na wszystko patrzeć optymistycznie a teraz jakoś mój optymizm wyparował... tzn. cieszę się bardzo z maluszka ale jakoś póki co jestem z tym sama...Głowa do góry! To tak nasze hormony nam w głowach mieszają. Wszystko będzie dobrze. U mnie wie jak narazie tylko mąż i starszy syn. Mały jeszcze nie wie, nie chcemy mówić, bo jak by coś poszło, nie tak ( wiadomo różnie może być to początki ciąży) to ciężko będzie wytłumaczyć co sie stało.moje już też w miarę odchowane ale jakoś od wczoraj mam totalny zjazd...choć naprawdę zazwyczaj staram się na wszystko patrzeć optymistycznie a teraz jakoś mój optymizm wyparował... tzn. cieszę się bardzo z maluszka ale jakoś póki co jestem z tym sama...