reklama

Grudniowe mamy 2016

No i właśnie w ten sposób można spędzać czas ze znajomymi, którzy również mają dzieci(bądź też nie-kwestia podejścia), a w domu często bywa lepiej niż na jakichś imprezach gdzieś w klubach np. itp.
Pomysł całkiem fajny, tylko kwestia jak się będziecie czuć i czy nie wolicie być z kruszynką w domku :)
my też w domu w Sylwestra. Tylko raz byłam gdzieś indziej od kiedy dzieci są. Nie przeszkadza mi to.. lubię takie imprezki domówki.
 
reklama
Powiem Wam,że ja do 30stki tak mniej więcej mówiłam, że nie chcemy raczej dzieci. Mój prawie maz tez nie chciał. Ale nasze życie z imprezowego przez te ostatnie lata zmieniło się w takie domowe, wszyscy znajomi mają dzieci... I ci ostatni nagle porodzili 2 lata temu. No i koniec. Zostaliśmy sami. Urlopy, jakieś wyjścia. .. ale ja zaczęłam dojrzewać do tego;ze jednak kiedyś chce mieć dziecko. Mój prawie maz powoli ale też już coś zaczął przebąkiwac. Co tu dużo mówić, nasze życie momentami zrobiło się nudne. Wycieczki,urlopy - nasz argument na to ze nie chcemy dzieci- tak naprawdę raz czy 2x w roku... zaczęłam rozumieć, że to było takie głupie gadanie bo po prostu nie byliśmy gotowi. Czasami nawet mówiłam,że dziecka nam chyba trzeba żeby nasze życie sensu nabrało. I powiem Wam,że jak już zaczęłam tak mocno chcieć, już byłam pewna,że ja jednak chce to nagle zjawiła się Hanka w moim brzuchu :) po jednym nieuważnym - trochę chyba celowo- razie. I nie ma dla mnie w tym momencie nic piękniejszego jak mój niedojrzały jeszcze niedawno prawie maz przynosi mi z zakupów pierwsze buciki Hanki od tatusia... albo jak mówi mi,że zaczął planować rozwój swojej firmy bo teraz ma dom, prawie żonę i dziecko. Albo jak ktoś go spytał co robi w sylwestra a on - człowiek impreza- odpowiada,że leży w łóżku z Hanka i będzie na nią patrzał :) dojrzelismy po prostu. Wyszalelismy się. Ten nasz luz i swoboda juz nam a przynajmniej mi naprawdę się znudziła. A wczoraj jak oglądalismy wieczorem z nudów film Prawie maz powiedział, że dobrze,że Hanka będzie juz niedługo bo przynajmniej te weekendy juz nie będą takie nudne :) :) wiec ja nie będę chyba czuła, że coś mi się skonczylo. Chyba w końcu coś nowego się zacznie :)

Napisane na GT-I9515 w aplikacji Forum BabyBoom
 
No u nas jest fak, ze jak dziewczynki byly przez wakacje na 3-4 dni u moich rodzicow, to my z mezem nie wiedzielismy co mamy robic [emoji16] stweirdzilismy ze "jak mozna zyc bez dzieci" i ogladalismy filmy cale dnie [emoji23][emoji23] nuuuuudy. Tak to zawsze te gadułki przyjda, porozmawiamy, posmiejemy sie, programy w cos lub razem bajke obejrzymy. Fajnie jak tak przyjda i sie przytula tymi malymi łapkami :) Fajnie jest cieszyc sie z sukcesow w przedszkolu np za wierszyk czy obrazek. Nie wyobrazam sobie zycia bez dzieci. Zmienilo sie moje zycie, owszem, ale nigdy nie powiem ze na gorsze, a wrecz przeciwnie, na lepsze. Bo coz ja robilam? Imprezowalam i nic z zycia nie mialam.. a jak urodzilam pierwsza córkę to bylam strasznie dumna z tego faktu. Zawsze mowie ze nic mi w zyciu tak nie wyszlo jak dzieci :) Nie narzucam swojego pogladu nikomu, ja tak uwazam i moje zycie mi sie podoba, czuje sie spelniona i to mi wystarcza. A na kino lub wypady do znajomych tez mamy czas ;) ale prawda jest taka ze film lepiej obejrzec w domu a znajomych zaprosic do nas ;)

Napisane na HUAWEI GRA-L09 w aplikacji Forum BabyBoom
swiete slowa, wkurza mnie gadanie tesciowej jak gada nam, ze skonczy nam sie zycie i zobaczymy co to doroslosc, a teraz przepraszam co, dorosli nie jestesmy? :D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry