kochana ze szczepieniami to jak z lekami, na ulotce masz napisane skutki uboczne i po każdym czy to 6w1, 5w1 czy nfz mogą one wystąpić. Aczkolwiek nie patrzymy na to czy wystąpią tylko na częstotliwość.
Mnie do 5w1 przekonało to że szczepionka na krztuśca nie zawiera pełnokomórkowego wirusa tylko jego białka, co oznacza że układ odpornościowy dziecka nie dostanie żywej choroby i nie będzie tak obciążony jak w tym pełnokomórkowym.
Ja sama szczepiłam syna nfzowskimi szczepionkami i nic mu nie było, faktem jest że trzy wkłucia bolą bardziej ale docierają w różnym czasie do narządów i tak nie obciążają, to na plus akurat .. no ale ten krztusiec pełnokomórkowy może powodować odczyny poszczepienne i to dość częste jest. (Gdyby na nfz dali krztuścia niepełnokomórkowego to ludzie by szczepili nfz. Nie dają bo kasaaa.)
Córka po pierwszej dawce szczepionek nfz miała nieutulony płacz, wrażliwsza jest widać .. stąd przeszłam na 5w1.
6w1 to dodatkowe dwie dawki wzwb.. po co jeszcze dodawać kolejnego wirusa gdy nie jest on wymagany?
Jak chcesz to możesz spróbować nfz szczepić i zobaczysz reakcję dziecka na szczepienie. To pierwsze w 6 tyg cie poprowadzi we właściwym kierunku.
Dzięki za życzonka dziewuszki :*
PS. dziś zaczynam 37 tc