No właśnie i ja się skusiłam na jeden, usztywniany. Nawet jeśli się okaże, że będzie za mały to spokojnie poczeka sobie jak przestanę karmić. jest na tyle ładny i fajny, że moge go nosic normalnie, jako nie do karmienia.
Lux: co to jest 6 kg! To tyle co ja przytyłam w I trymestrze. Ale fakt zaczynałam na sporej niedowadze, więc nawet to +16 kg nie jest ogromną tragedią.
Creativo: czyżbyś szykowala się na porodówkę następna?
Aneta: Czy Ty nareszcie nacieszysz się brakiem kłopotów zdrowotnych (swoich, małej, małego?). Co rusz to coś u Ciebie. Trzymaj się dzielnie!
Ja miałam dzisiaj ambitny plan dopadnięcia mojego M celem przyspieszenia porodu. Tylko M przepadł. Zostałam sama z naleśnikami ze szpinakiem... a to na wywołanie chyba niewiele pomoże...