reklama

Grudniowe mamy 2016

reklama
Mi mięso też ciężko wchodziło... a już burgerki to na samą myśl stawały mi w gardle!!
Ja dziś na obiad kręcę tortille, poprałam, zmieniłam pościel, poodkurzałam i.... zdecydowalismy się na szybką, niespodziewaną przeprowadzkę....
U nas najszybsza droga- estakada jest właśnie w remoncie i od 14:00 do 19:00 nie idzie się wydostać z domu... mój panikuje, bo ma prawko dopiero rok i nie czuje się pewnie w takich sytuacjach, do szpitala ok. 30 km mamy.... w razie w. karetkę można wzywac, ale wtedy będę jechała do najblizszego szpitala, a nie do teo gdzie mam wszystko poustalane i załatwione już.... więc dziadek użyczy swojego mieszkanka w gdansku jakies 5 km od szpitala:)) trzeba się zatem powoli pakować i po weekendzie spadamy:))

A do naszej norki wrócimy już w komplecie!!![emoji847][emoji847][emoji847]


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
super, ze macie mozliwosc gdzie zamieszkac zeby blisko do wybranego szpitala miec :)
 
Jeśli o przenoszenie chodzi... mój ginekolog dziś stwierdził, że moja szyjka się w ogóle nie ruszyła od początku ciąży :P a jest i tak długa sama z siebie, więc pewnie nie mam co się na razie szykować na przyjęcie Zosieńki, ech.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry