reklama

Grudniowe mamy 2016

Jeśli o przenoszenie chodzi... mój ginekolog dziś stwierdził, że moja szyjka się w ogóle nie ruszyła od początku ciąży :p a jest i tak długa sama z siebie, więc pewnie nie mam co się na razie szykować na przyjęcie Zosieńki, ech.
Moja Pani Doktor powiedziała że teraz wszytko może się bardzo dynamicznie rozwijać więc się nie martw może niedługo coś się ruszy i urodzisz szybciej niż myślisz
 
reklama
A ja się boję że co gorsza mojego nie będzie w domu bo pracuje w delegacji i jest z nami w weekendy. Ale nie jest też jakoś mega daleko bo 2 godziny drogi a z pierwszym porodem raczej szybko nie pójdzie;)a w razie coś w pogotowiu mam mamę bo mieszkamy u rodziców póki co :rolleyes:
no jesli ja zaczne rodzic jak moj bedzie w pracy to dzwonie do niego i zjedzie z pracy i dzwonie do rodzicow i bratowej :) a jak za dlugo bedzie trwal ich przyjazd to dzwonie po karetke :)
 
reklama
W ogole co myślicie o porodach rodzinnych ? Planujecie? Bo ja to szczerze się zastanawiam z tego względu ze mój to przeokropnie wrazliwiec jest na krew i nie jest odporny patrzeć na czyjś ból.. Ale może spróbujemy :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry