reklama

Grudniowe mamy 2016

reklama
Hihihi, tu nie chodzi o to czy można czy nie, ale to mimo wszystko dziwna sytuacja gdy jakiś obcy facet coś wkłada w czyjąś żonę. Poza tym, mój ginekolog przez jednego psychicznego męża ledwo wrócił do żywych, więc pewnie obaj mężczyźni woleli metodę przez brzuch ;)
ja mam akurat pania ginekolog :laugh2:
 
Mój pracuje od 8 do 16, ale i tak ze mną nie pójdzie.
Rozmowa skończyła się kolejną kłótnią. Dlatego z niecierpliwością czekam na wizytę i jadę przed siebie [emoji5]
Ja się zdziwiłam w poniedziałek, że mój mąż sam się zaoferował, że wejdzie ze mną do gabinetu. Ogólnie raczej nie jest zbyt skory do takich dość krepujacych doświadczeń ;) a i ja czuła bym się pewnie niezręcznie przy badaniu dopochwowym, nie ważne czy bada mnie mężczyzna czy kobieta. Wolę gdy moje narządy się kojarzą mężowi z czymś innym :)
 
reklama
Ja akurat patrzyłam na opinie :) płeć lekarza schodzi na drugi plan.
No tak, jak się nie mam dużego wyboru, to pewnie się tak nie patrzy na płeć. W Krakowie duży wybór lekarzy, więc można wybierać tylko wśród kobiet ginekologów. Mnie moją gin poleciła koleżanka z forum w pierwszej ciąży. No i to był strzał w 10. W swoim życiu się już nachodziłam do przeróżnych ginekologów, kobiet i mężczyzn i po raz pierwszy jestem naprawdę zadowolona. Cieszę się, że znalazłam dobrą ginekolog akurat w ciąży.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry