reklama

Grudniowe mamy 2016

Ale jeszcze - jak czytam - jakoś się dzielnie trzymacie. Ty na przykład na wizycie z infekcją byłaś w stanie oprzeć się USG "podglądowemu", a ja walczyłam ze sobą... walczyłam... i przegrałam :) i przez to mam 11 tc i 4 USG za sobą... jak tak dalej pójdzie to nie wyrobię na wizyty. I nie wiem co gorsze, robić badania i się martwić, czy ich nie robić i martwić się jeszcze bardziej.
Cztery? Ja mam okolo 15. W samym szpitalu z 10 razy mi robili czy dzidzius sie trzyma mimo silnego krwawienia.


 
reklama
No Ty po suwaczku patrząc to już niemal na prenatalnych leżysz ;) i super, będziesz już mogła odetchnąć zupełnie.

Nie robię badań prenatalnych. Mam nadzieję ze wszystko dobrze bedzie. Na połowkowym będą badac serduszko itd itd. Nie wiem czy dobrze czy zle postanowilam. Z synkiem nie robilam. Z blizniakami poszlam i okazało sie ze nie żyją wiec teraz nie ide


 
Nie robię badań prenatalnych. Mam nadzieję ze wszystko dobrze bedzie. Na połowkowym będą badac serduszko itd itd. Nie wiem czy dobrze czy zle postanowilam. Z synkiem nie robilam. Z blizniakami poszlam i okazało sie ze nie żyją wiec teraz nie ide


W pełni Cię rozumiem. I tu nie ma chyba rozwiązania "dobra czy zła decyzja". To czekasz teraz z wizytą aż do połówkowego?
 
Oj tak:) tak mysle i ja. Wszystko jest z umiarem. Nie ma co az tak przesadzac. Moj rzadko je slodycze ale zdarza mi sie podac mu kawalek czekolady czy paluszki czy paule albo danio. Wiadomo nie jest to codziennie ale dostanie ;)


U nas dokładnie tak samo.
Umiar
Zresztą moje chłopaki nigdy jakoś nie przepadaly za słodyczami.u mnie w kuchni czy w pokoju leży półmisek z cukierkami czy czekoladkami. Nie rusza ich ten widok. Śmieje się że chyba za dużo w tyłku mają [emoji6][emoji6][emoji6].
Ale poważnie piją tylko wodę mineralna.
Słodycze raz na jakiś czas tylko Jak ich najdzie ochota.
Młodszy woli np. Mięsko [emoji6], kabanosy itp.
U nas w przedszkolu nie pozwalają nic słodkiego przynosić, żadne kanapki z nutella. Słodkie bulki, kinderkanapki itp, obiady i śniadania zdrowe, desery owocowe. Do picia tylko woda lub herbata nieslodzona.
Bardzo tu tego pilnują, i piorytet u Niemców To higiena jamy ustnej.
Piorytet dla nich u dzieci to zdrowe zęby.


Napisane na D6503 w aplikacji Forum BabyBoom
 
Tuiles, ja też nie mam swojego dzieciątka jeszcze, gdyby aniołek wciąż był z nami, to za 2 tygodnie bym miała rodzic :( to będzie straszny czas... teraz już mi zaczynają się kłębić przykre myśli w głowie, a jak sobie pomyślę, że jeszcze 5 dni do prenatalnych i póki co wciąż żyję w strachu o kolejnego dzidziusia, to naprawdę jestem bliska obłędu. Musimy jednak się trzymać razem i wierzyć, że wszystko się ułoży i będziemy miały cudne bobaski :D
 
reklama
Tuiles, ja też nie mam swojego dzieciątka jeszcze, gdyby aniołek wciąż był z nami, to za 2 tygodnie bym miała rodzic :( to będzie straszny czas... teraz już mi zaczynają się kłębić przykre myśli w głowie, a jak sobie pomyślę, że jeszcze 5 dni do prenatalnych i póki co wciąż żyję w strachu o kolejnego dzidziusia, to naprawdę jestem bliska obłędu. Musimy jednak się trzymać razem i wierzyć, że wszystko się ułoży i będziemy miały cudne bobaski :D

No to trzymam Cię za słowo! :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry