reklama
Bardziej chodzi mi o zastrzyk który możesz kupić żeby nie męczyć się kilkanaście godzin i urodzić szybciej. Jak kończyła się w szpitalu u nas woda to dziewczyny dostały i wszystkie po 15 minutach urodziły więc coś takiego jest ale czy można zapłacić żeby to dostać?
Szczerze nie slyszalam o czyms takim..ja przy kazdym porodzie mialam oksy niestety.
Ale taki zastrzyk bylby wybawieniem :) pierwszego syna rodzilam 9godz, porod mi wywolali, pocieli tak, ze 13 szwów mialam...rok odczuwalam skutki tego szycia. Core rodzilam 3 godz i jak sie zblizyla z nozyczkami do nacięcia, to zawarczalam jak pies i mnie nie naciela ;) tym samym peklam lekko na jeden szew :) najmlodszego rodzilam trzy zmiany pielegniarek, juz z gory nie zgodziłam sie na naciecie czy lewatywe i obylo sie bez szwow :) tym razem rowniez mnie nie natna bo pozabijam.
 
reklama
@Zuzik1981 ja mam dobre wspomnienia z porodu, a historii jakich się nasluchalam to masakra... do szkoły rodzenia w pierwszej ciąży nie chodziłam, do porodu miałam spokojne nastawienie, skurcze mnie nie zwalily z nóg cały czas się zastanawiałam czy to akcja porodowa napewno:-D
 
Szczerze nie slyszalam o czyms takim..ja przy kazdym porodzie mialam oksy niestety.
Ale taki zastrzyk bylby wybawieniem :) pierwszego syna rodzilam 9godz, porod mi wywolali, pocieli tak, ze 13 szwów mialam...rok odczuwalam skutki tego szycia. Core rodzilam 3 godz i jak sie zblizyla z nozyczkami do nacięcia, to zawarczalam jak pies i mnie nie naciela ;) tym samym peklam lekko na jeden szew :) najmlodszego rodzilam trzy zmiany pielegniarek, juz z gory nie zgodziłam sie na naciecie czy lewatywe i obylo sie bez szwow :) tym razem rowniez mnie nie natna bo pozabijam.
Moja mama to dostała więc to pewne, bardziej mi chodzi o to czy można to kupić czy oni zostawiają to tylko na takie awarie jak wyłączenie wody na porodówce.
 
Jak Was dziewczyny czytam, o tych bólach, mękach to po cichu liczę na cesarkę i w sumie jest duża szansa, że i tak ją będę musiała mieć.
Pamietaj kochana, ze porod ma to do siebie, ze sie nameczysz pare godzin ale w momencie kiedy dzidzia wyskoczy, nie czujesz juz kompletnie zadnego bólu :) po cesarce jak to po zabiegu nie jest wcale tak latwo bo to jednak spora rana. Ja mimo bólu, nie chcialabym cesarki. Mi przepukline na trzy szwy operowali, a bolalo bardziej po zabiegu jak operacja biustu. Zreszta tez napatrzylam sie na zgiete w pol babeczki po CC :/
 
Pamietaj kochana, ze porod ma to do siebie, ze sie nameczysz pare godzin ale w momencie kiedy dzidzia wyskoczy, nie czujesz juz kompletnie zadnego bólu :) po cesarce jak to po zabiegu nie jest wcale tak latwo bo to jednak spora rana. Ja mimo bólu, nie chcialabym cesarki. Mi przepukline na trzy szwy operowali, a bolalo bardziej po zabiegu jak operacja biustu. Zreszta tez napatrzylam sie na zgiete w pol babeczki po CC :/

Ja mam problemy kardiologiczne i neurologiczne i po prostu boje się, że nie dam rady tego dziecka urodzić bez arytmii, kołatania serca i innych przykrych dolegliwości, jak mam odlecieć w trakcie porodu to wolę mieć cesarkę.l Druga rzecz to moja macica dwurożna, przy której jest duże prawdopodobieństwo, że dziecko ułoży się pośladkowo albo poprzecznie (wg. mojego lekarza). Także może będzie to konieczne i tak.
 
@PatkaPatka powiem Ci że lepiej moim zdaniem urodzić naturalnie, sama nie mam doświadczenia w cesarce ale słyszałam dużo negatywnych opinii, w sumie to operacja, po wszystkim nie możesz się od razu zająć dzieckiem. Wiele osób które to miały za sobą jakby mogły to wybrały by poród siłami natury.
Ja urodziłam, fakt byłam zmęczona, krocze miałam naciete, spać nie spałam bo nie mogłam się na core napatrzeć jak spala, ale po kilku godzinach już miałam możliwość opieki.
 
reklama
@PatkaPatka ja też CC nie chciała bym mieć, miałam usuwany laparoskopowo pęcherzyk żółciowy, I dochodziłam bardzo długo do siebie A to tylko 4 małe otwory w brzuchu, przez miesiąc nie byłam w stanie się podnieść sama z pozycji lezacej bo tak mnie bolało.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry