Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Jak chodzisz po terminie to dadza ci zastrzyk na wywolanie porodu. Ja bez znieczulenie bym nie dala rady urodzic. Nie moglam oddychac w trakcie porodu z bólu .tlen mi podawaliI jeśli nie zaliczę zajęć w szkole rodzenia to go nie dostanę? A odpłatnie? No i drugie pytanie, słyszałam o zastrzyku przyspieszającym poród, ktoś się z tym spotkał?
Tak by wynikało z tej informacji. Muszę się jeszcze dopytać w szpitalu jak to jest faktycznie.I jeśli nie zaliczę zajęć w szkole rodzenia to go nie dostanę? A odpłatnie? No i drugie pytanie, słyszałam o zastrzyku przyspieszającym poród, ktoś się z tym spotkał?
Bardziej chodzi mi o zastrzyk który możesz kupić żeby nie męczyć się kilkanaście godzin i urodzić szybciej. Jak kończyła się w szpitalu u nas woda to dziewczyny dostały i wszystkie po 15 minutach urodziły więc coś takiego jest ale czy można zapłacić żeby to dostać?Jak chodzisz po terminie to dadza ci zastrzyk na wywolanie porodu. Ja bez znieczulenie bym nie dala rady urodzic. Nie moglam oddychac w trakcie porodu z bólu .tlen mi podawali
Bardziej chodzi mi o zastrzyk który możesz kupić żeby nie męczyć się kilkanaście godzin i urodzić szybciej. Jak kończyła się w szpitalu u nas woda to dziewczyny dostały i wszystkie po 15 minutach urodziły więc coś takiego jest ale czy można zapłacić żeby to dostać?
Nie wiem jak na salach co podają ale przypuszczam że to oksytocyna.Bardziej chodzi mi o zastrzyk który możesz kupić żeby nie męczyć się kilkanaście godzin i urodzić szybciej. Jak kończyła się w szpitalu u nas woda to dziewczyny dostały i wszystkie po 15 minutach urodziły więc coś takiego jest ale czy można zapłacić żeby to dostać?
Jak Was dziewczyny czytam, o tych bólach, mękach to po cichu liczę na cesarkę i w sumie jest duża szansa, że i tak ją będę musiała mieć.Nie wiem jak na salach co podają ale przypuszczam że to oksytocyna.
Ja dostałam w trakcie porodu.
Męczyłam się z bolami, położna widziała że to za wolno idzie i zadecydowała że podadzą oksytocyne. I ruszyły straszne bóle. Jak miałam ok 5-7cm rozwarcia to podali znieczulenie i było już prawie z górki, no poza nacieciem bo to był ból jeszcze gorszy niż te poprzednie.