reklama
reklama
Nawet na Twoim własnym suwaku jest napisane „Dziecko ma 6 milimetrów”. Twoje ma więcej, a Ty i tak się martwisz ;)
Idąc tym tokiem myślenia, dziecko mogłoby w ogóle na razie nie rosnąć bo przecież jest w normie a nawet i większe. Myślałam, że znaczenie ma to czy zarodek prawidłowo przyrasta między kolejnymi badaniami, 2mm w ciągu tygodnia wydaje mi się, że to za mało..
 
Hej dziewczyny, beta 20422,98 ale nic mi to nie daje bo normy są tak ciulowo rozpisane, że wiem, że nic nie wiem. Jutro będę powtarzać.
PS. Nadal plamię :(

Przy takiej becie podobno juz widac zarodka z serduszkiem wiec moze idz wczesniej do lekarza? :)

No to nadszedl ten dzien, kochane bardzo bardzo Was prosze o trzymanie kciukow za serduszko.
Bardzo sie denerwuje, maz rowniez, powiedzial ze nie chce ze mna wchodzic do gabinetu bo sie boi ze znowu zobaczy tylko czarna plame i chyba nie bede go zmuszac. Odezwe sie po wizycie, oby bylo wszystko dobrze.
 
Przy takiej becie podobno juz widac zarodka z serduszkiem wiec moze idz wczesniej do lekarza? :)

No to nadszedl ten dzien, kochane bardzo bardzo Was prosze o trzymanie kciukow za serduszko.
Bardzo sie denerwuje, maz rowniez, powiedzial ze nie chce ze mna wchodzic do gabinetu bo sie boi ze znowu zobaczy tylko czarna plame i chyba nie bede go zmuszac. Odezwe sie po wizycie, oby bylo wszystko dobrze.
Ja trzymam kciuki mocno, mocno mocno :) Mnie mój P. postraszył, że to mało. Jutro idę jeszcze raz i sprawdzę przyrost.
 
Idąc tym tokiem myślenia, dziecko mogłoby w ogóle na razie nie rosnąć bo przecież jest w normie a nawet i większe. Myślałam, że znaczenie ma to czy zarodek prawidłowo przyrasta między kolejnymi badaniami, 2mm w ciągu tygodnia wydaje mi się, że to za mało..
A lekarzowi nie wydało się za mało?
Jesteś w siódmym tygodniu, to maleństwo jest mikroskopijne, no ile ono może urosnąć przez sześć dni :)
 
Generalnie chyba tak... Tylko ten przyrost słaby.
Jezu, od początku tej ciąży słaby przyrost to moja zmora. Najpierw słaby przyrost bety, teraz pęcherzyka... Najgorsze jest to, że tą cholerną betę muszę znowu zrobić w odstępie 48 h, a to mnie najwięcej nerwów kosztowało.
To już moja trzecia wizyta u ginekologa, a wciąż jakieś niepewności i stres.
Kochana kolejna wizyta będzie szczęśliwa zobaczysz... Wszystko będzie dobrze bądź dobrej myśli i postaraj się tak nie stresować bo to źle wpływa na wszystko
 
Idąc tym tokiem myślenia, dziecko mogłoby w ogóle na razie nie rosnąć bo przecież jest w normie a nawet i większe. Myślałam, że znaczenie ma to czy zarodek prawidłowo przyrasta między kolejnymi badaniami, 2mm w ciągu tygodnia wydaje mi się, że to za mało..
Na tym etapie dzieciątko jest takie małe, że odczyt usg może się mylić, bo wskaźnik się lekarzowi przesunął, albo w innym punkcie zaczepił. Dziewczyny - nie wpadajcie w paranoje...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry