O tak! Zgadzam się z tą dojarkąNie polecę, bo ja cały czas jadę na ręcznym avenciewszystkie elektryczne, a juz te ns dwie piersi zwłaszcza kojarzs mi sie z dojarka dla krow i nie moge sie przemoc.
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
O tak! Zgadzam się z tą dojarkąNie polecę, bo ja cały czas jadę na ręcznym avenciewszystkie elektryczne, a juz te ns dwie piersi zwłaszcza kojarzs mi sie z dojarka dla krow i nie moge sie przemoc.
No ten laltator na dwie piersi też do mnie nie przemawiaNie polecę, bo ja cały czas jadę na ręcznym avenciewszystkie elektryczne, a juz te ns dwie piersi zwłaszcza kojarzs mi sie z dojarka dla krow i nie moge sie przemoc.
Dzięki@Maleńka00 z medeli sobie popatrz na laktstory![]()
Przykro mi, że Twój mąż stracił pracę... Jedyna nadzieja w odmrażaniu gospodarki, może coś się ruszy. Chociaż moim zdaniem za szybko i na siłę jest odmrażana. Za 2-3 tyg. znowu będzie wzrost zachorowań pewnie.Współczuję Wam dziewczyny tych mdłości. Ja póki co czuje się normalnie i oby tak zostało. Jestem trochę bardziej zmęczona wieczorami a dzisiaj to pospalismy wszyscy w dzień prawie 3 godziny i tak dobrze mi się spało, że myślałam że w ogóle już nie wstanę do następnego dnia
Mam trochę stresa ostatnio bo mąż stracił pracę przez ten cholerny kryzys. Zwolnili pracowników z najkrótszym stażem a on był przyjęty jako ostatni. Nie wiem jak to będzie dalej, czy uda mu się coś znaleźć teraz w takiej sytuacji. Staram się nie stresować więcej ale nie bardzo się da. Okropny ten rok jest.
Też idę 6 maja [emoji846] u mnie będzie 6 + 2 - też liczę na "chociaż coś" [emoji16]Ja dzisiaj o dziwo dobrze się czuje brak boli brzucha, młodości też nie mam. Mąż zamówił sushi zjadłam z pieczonym łososiem. Miałam iść do ginekologa dopiero 19 mają w prawie 9 tygodniu ale nie mogę się doczekać czy wszytsko ok więc umówiłam na 6 maja będzie to 6+3 więc mam nadzieję że będzie już [emoji3531]
Super a na którą wizyta ?Też idę 6 maja [emoji846] u mnie będzie 6 + 2 - też liczę na "chociaż coś" [emoji16]
Jadę głównie na sokach rano...dopiero 1-2h po wstaniu mogę coś zjeść.Ja też nie mam mdłości,ale za to nie mam apetytu jeśli chodzi o sniadania fuuuuu, na siłę coś zjem bo trzeba [emoji4] jedynie to woce mi śmiało wchodzą [emoji4]chociaz tyle....A chcecie karmić piersią?bo ja tak,tylko mleko też słabo mi wchodzi, staram się jadąc sery białe i jogurty natuealne5 chociaż..
Jakbym siebie słyszała [emoji3525] też od euforii do łez. Do tego u mnie dochodzi wiek...tyle rzeczy może pójść źle...Ja też nie bardzo mam apetyt. Jem bo trzeba ale wcale nie mam na nic szczególnie ochoty. Ogólnie to zaczynam mieć taką huśtawkę nastrojów. Niekiedy myślę że będzie wszystko ok i się nie martwię, stwierdzam że co ma być to będzie. A niekiedy to zaczynam się zastanawiać jak sobie damy radę (to nasze trzecie dziecko) tym bardziej że teraz takie ciężkie czasy. Jedynie co to wiara mnie ratuje w takich momentach bo chyba bym całkiem się załamała.