reklama

Grudniowe mamy 2021

reklama
Poranne mdłości- dzisiaj mi właściwie towarzyszyły przez pół dnia, ogólnie jestem ospała i non stop latam do łazienki. Dodatkowo budzę się w nocy i nie mogę spać, a przecież zawsze z budzikiem ledwo wstawałam... Wzdęcia, obolałe piersi, wyostrzone powonienie i całe mnóstwo zachcianek (ogórki kiszone popijane sokiem pomarańczowym) :D

PS. Byłam u ginekologa dzisiaj i właściwie niczego się nie dowiedziałam, za wyjątkiem tego, że jest jeszcze za wcześnie, żeby cokolwiek zobaczyć (liczone od pierwszego dnia miesiączki z 28 lutego). Dostałam skierowanie na badania krwi i moczu, no i tyle. Następny termin dopiero 27 kwietnia - przecież ja osiwieję do tego czasu 😂
Oj to masz ciekawie 😊 U mnie bez większych zachcianek i mdłości więc póki co spokojnie. Dzisiaj trochę poleżałam to i krzyż przestał boleć.
Ja wizytę mam 19 kwietnia, też nie wiem jak wytrzymam 🙈
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry