Ja mam USG w czwartek, w swoje urodziny, hehe

Jednocześnie jestem zestresowana i podekscytowana. Mam nadzieję, że to jednak będzie najpiękniejszy dzień jubileuszu moich własnych narodzin i usłyszę serduszka Dzidzi <3
Tymczasem dalej walczę z bakteriami w moczu, ale jak już pisałam wcześniej - nie zdecydowałam się brać przepisane Urofuraginum. Miałam drugą teleporadę i Pani Dr. zaleciła mi inny, bezpieczny antybiotyk. Przy okazji przyjrzała się wszystkim moim wynikom i okazało się, że mam za wysokie TSH (mam brać Euhyrox przez miesiąc i potem zrobić serię badań okołotarczycowych) i za wysoki cukier. Z powodu tego ostatniego wysłała mnie dzisiaj na badania glukozy (już takie z piciem tego paskudztwa, nie tylko na czczo) i kazała już pilnie przejść na dietę cukrzycową. W dodatku wczoraj coś mi strzeliło w karku i mam nadal przeokrutny ból. Pięknie się wszystko zaczyna

Ale nic to, przecierpię, byle by tylko Maleństwo było zdrowe

W czwartek będzie już 7+1, trzymajcie kciuki <3
PS czy teraz nigdzie nie wpuszczają mężów/partnerów na USG, czy Wasi mogli wchodzić? Czytałam że w enel-medzie nie można i strasznie mi przykro, że Mąż nie usłyszy ze mną pierwszego bicia serduszka