reklama

Grudniowe mamy 2021

reklama
Dopada mnie jakaś depresja, jakieś myśli że nie dam rady że już nigdy nie będzie tak samo boję się czy wszystko będzie dobrze. Przypomniało mi się jak ciężko było mi z jednym dzieckiem na początku a teraz muszę dać radę z dwójką 🙈 Chce żyć w spokoju w ciąży a nie ciągle się zamartwiać..Cieszę się, ale jeszcze tyle przed nami 🥺 czy któraś z Was tak ma jak sobie radzicie ?

Ja tez mam takie mysli, najbardziej mnie przeraza odprowadzanie dzieci do szkoly/przedszkola i odbieranie. Jak urodze to bede miala w domu 7 latke, 5 latke i 3 latka 🤣 wesola czworeczka bedzie, chcialam odciagnac czwarte dziecko chociaz 5 lat od ostatniego ale sie nie udalo 😁
 
Dopada mnie jakaś depresja, jakieś myśli że nie dam rady że już nigdy nie będzie tak samo boję się czy wszystko będzie dobrze. Przypomniało mi się jak ciężko było mi z jednym dzieckiem na początku a teraz muszę dać radę z dwójką 🙈 Chce żyć w spokoju w ciąży a nie ciągle się zamartwiać..Cieszę się, ale jeszcze tyle przed nami 🥺 czy któraś z Was tak ma jak sobie radzicie ?
Nie jesteś sama, mam dokładnie tak samo. Ciągle mi się kołacze w głowie czy dam radę, jak sobie poradzę z dwójką, w szczególności że syn jest bardzo absorbujący i lubi skupiać na sobie uwagę (np. jak rozmawiam trochę dłużej przez telefon to od razu coś broi, stuka czymś i tego typu rzeczy) ehh mam nadzieję, że to przez hormony i się to jakoś wkrótce ustabilizuje, bo chciałabym się cieszyć tą ciążą, a nie ciągle zamartwiać.
 
Borze zielony dziewczyny, jak czytam te wasze historie o poronieniami i pustych jajach to aż przeszywa mnie strach i stres, żenja tez przez to będę przechodzic 😭 Podziwiam Was za sile ale strasznie się przykro robi, mam nadzieje, ze żadna z nas nie będzie przez to przechodzić, ze razem dotrwamy do końca i od grudnia będziemy tulić nasze maleństwa.

Coraz bardziej boje się wizyty tego 7.05, ze albo będzie puste jajo albo brak akcji serca :(((
 
Borze zielony dziewczyny, jak czytam te wasze historie o poronieniami i pustych jajach to aż przeszywa mnie strach i stres, żenja tez przez to będę przechodzic 😭 Podziwiam Was za sile ale strasznie się przykro robi, mam nadzieje, ze żadna z nas nie będzie przez to przechodzić, ze razem dotrwamy do końca i od grudnia będziemy tulić nasze maleństwa.

Coraz bardziej boje się wizyty tego 7.05, ze albo będzie puste jajo albo brak akcji serca :(((
Ja tez się obawiam, też miałam mieć wizytę 7.05, ale udało się zmienić termin i idę w czwartek
 
Dziewczynki, dziś 8+0!byłam na kolejnym usg, doktor mówi proszę zobaczyć jaki brzdąc 🥰 a mój brzdąc już coś tam się ruszał, serduszko biło, torbiel jakby malała, dodatkowo luteina dopochwowo. Umówiłam się na usg prenatalne 26 maja. Mam nadzieję że wszytsko będzie pięknie i będzie super prezent dla mnie i dla moich mam z okazji ich święta ❤️
Cudownie! Miło czytać takie wiadomości! 😍
 
Ja biorę z żelazem ale mam niedobory - brak mięsa w diecie. Myślę, że teraz jak macie ograniczone przyswajanie to te dawki z suplementów nie zaszkodzą.
Ja w sumie poroniłam 2 razy samoistnie, raz zabieg łyżeczkowania i raz tabletki na wywołanie. A teraz... Jakoś się nie martwię. To było tak niespodziewane, tak nie przemyslane i nie przygotowane że pewnie się uda 🤣 ale fakt, ze przy obumarlej ciazy nie mialam silnych objawów.

Nie stresujcie się bo nigdy nie wiadomo co będzie a stres nie pomaga. Ponoć po 8 tygodniu ryzyko spada do 5% więc już chwilka i trochę odetchniemy.


Ja dzis obejrzałam kuchenne rewolucję i śledzie pokazywali. Normalnie niw lubie ale dzis patrzylam i slinilam się w telewizor 🤣
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry