reklama

Grudniowe mamy 2021

Powiem Wam dziewczyny, że strasznie mnie dzisiaj zdenerwowali w pracy... 😔Poszłam na L4 nie dlatego, że nie chciało mi się pracować, tylko dlatego, że naprawdę źle się czuję i wymiotuję kilka razy dziennie. Mam czopki przeciwwymiotne, byłam na kroplówkach. W mojej pracy jednak tego nie rozumieją i są podobno zaległości, z jakimiś papierami coś jest do poprawy i szef zadecydował, że ktoś ze współpracowników ma mi podrzucić komputer sluzbowy do domu i mam pracować z domu mimo L4. Powiedziałam, że nie ma takiej opcji i już tam nie wrócę.... Spaliłam most za sobą, teraz jak się nie uda to nie mam już nawet dokąd wracać... 😔 Nie wiem czy dobrze zrobiłam... Z jednej strony ta praca mnie wykańczała, ale z drugiej była blisko domu, umowa na stałe... 😔 A wiadomo jak jest teraz z praca... 😔
Teraz zdrowie jest najwazniejsze, praca jak nie ta to inna ;)
 
reklama
Hej dziewczyny, chwilę mnie nie było. Złapało mnie przeziębienie...mam nadzieję...zaraz mam teleporade. Mam katar i ból głowy, dodatkowo ciążową niemoc ☹️ co do cukrzycy to wiem że po smażonym mięsie cukier skacze dużo bardziej niż po słodkim. I czy będzie się miało cukrzycę w drugiej ciąży to zależy od czasu jaki upłynął od pierwszej i od diety. Dieta jest kluczowa. Ja jestem na granicy, pewnie będę miała cukrzycę ciążową 🤔
To po czym skacze cukier to bardzo indywidualna kwestia, wiec trzeba kontrolowac metoda prob i bledow :) mi po smazonym wcale nie skacze, po ziemniakach tez nie. Ale np ostatnio zjadlam pierogi ze smietana i cukier 170, az mnie zmrozilo jak zobaczylam wynik
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry