reklama

Grudniowe mamy 2024

Hej dziewczyny, nie było ostatnio czasu pisać ale czytałam😁
Ja dziś mam jakieś plamienie , zadzwoniłam do swojego lekarza a on mi powiedział że jak jest brązowe plamienie to nic złego i żeby na spokojnie poczekać do wizyty która mam 7 maja. Zadzwoniłam do innego w środę mam wizytę. Kurcze powiedzcie mi czy to ja tak panikuje czy rzeczywiście nie ma się czym przejmować 🙈
Dla mnie plamienie nigdy nie oznaczało nic dobrego więc bym go nie bagatelizowała. Znam przypadki gdzie nie zwiastowało nic złego, więc nasze podejście pewnie jest zależne od naszych przeżyć.
 
reklama
Dla mnie plamienie nigdy nie oznaczało nic dobrego więc bym go nie bagatelizowała. Znam przypadki gdzie nie zwiastowało nic złego, więc nasze podejście pewnie jest zależne od naszych przeżyć.
Ja jestem panikara więc jak tylko cos się pojawiło to tel do lekarza , ale zszokował mnie swoim podejściem. A uważałam go za dobrego lekarza
 
Ja jestem panikara więc jak tylko cos się pojawiło to tel do lekarza , ale zszokował mnie swoim podejściem. A uważałam go za dobrego lekarza
Wiesz, ja miałam w ciążach plamienia brązowe. Lekarz też pytał o kolor itd, a jak słyszał, że brązowe to mówił, że może się tak zdarzać i po uwidocznieniu pęcherzyka w macicy zapisywał duphaston w razie czego
 
Wiesz, ja miałam w ciążach plamienia brązowe. Lekarz też pytał o kolor itd, a jak słyszał, że brązowe to mówił, że może się tak zdarzać i po uwidocznieniu pęcherzyka w macicy zapisywał duphaston w razie czego
No właśnie a mi nic kompletnie , nawet nie wspomniał o jakimkolwiek leku. A na wizycie byłam 2 tyg temu , był pęcherzyk. Dziś jest 6+5
 
Ja jestem panikara więc jak tylko cos się pojawiło to tel do lekarza , ale zszokował mnie swoim podejściem. A uważałam go za dobrego lekarza
Moja ginekolog jak paliłam podeszła do sprawy na spokojnie. Powiedział mi, że nie jest przesądzone wszystko. Zleciła zrobienie bety i pokazanie się za tydzień (z moją beta w tamtym czasie nie byłoby nic widać na USG). Niestety poroniłam. Na wizycie zajęła się diagnostyką moich poronień i teraz po telefonie ode mnie z informacją że mam pozytywny test, odrazu wypisała mi receptę na lekki.
 
Moja ginekolog jak paliłam podeszła do sprawy na spokojnie. Powiedział mi, że nie jest przesądzone wszystko. Zleciła zrobienie bety i pokazanie się za tydzień (z moją beta w tamtym czasie nie byłoby nic widać na USG). Niestety poroniłam. Na wizycie zajęła się diagnostyką moich poronień i teraz po telefonie ode mnie z informacją że mam pozytywny test, odrazu wypisała mi receptę na lekki.
A powiesz co dostalas? Ja biore acard 150 i duphaston 2x1. I w zasadzie tez od pierwszej wizyty kiedy zobaczylysmy tylko ze jest pęcherzyk we wlasciwym miejscu dostalam takie zalecenie.
 
reklama
Ja po wizycie.
Według USG 7 tydzień (dla mnie dziwne bo nie całe 6 tyg temu wyciągałam wkładkę, ale ok).
Serduszko bije 144. Dzidzia ma 1cm. 🥰Założyli mi już kartę ciąży. Za 2 tygodnie wizyta na sprawdzenie bicia serduszka i później co 3 tygodnie.
W pierwszej ciąży brałam Clexane teraz mówi że Neoparin, ale tak gdzieś za miesiąc na spokojnie. (jestem po zakrzepicy i mam krążenie oboczne)

Zdrówka dla dzieciaczków i siły dla was.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry