Witam się i ja, nadrobiłam zaległości
Stefanka – a może Gajutek ma łaskotki pod paszkami jak Ty ją tak „prowadzasz”…. A ja już wiem kogo pytać o radę w razie problemów. Ty jesteś jak kopalnia nowych pomysłów…
?
Magdalenka -u nas niby jest jakiś porządek dnia, ale jeszcze ciągle się zmienia… raz drzemka jest, innym razem nie… a jak już to zwykle pół godzinki. Jedyne co pewne że o 20stej idzie spać, no czasem walczymy do 20:40.
Kurcze ja nie w temacie i nie wiedziałam że zjechaliście do PL. My ciągle o tym myślimy, ale chyba na razie czas przestać rozmyślać tylko coś zmienić w tym naszym życiu tutaj. Tylko na wszystko trzeba czasu, a ja już ma prawie 31 lat…. Buuuuuu
Ataata = a może Daria tęskni za Dziadkami? I Może nie podoba jej się że dzień wygląda inaczej niż zwykle, gdy było z nią więcej osób i przeżywa jakiś niemowlęcy stres? (moja dziwna teoria). Widzę że chyba tylko nasze pociechy są na sojowym, a widzę że dziewczyny już przechodzą na następne mleko. W sojowym jest chyba tylko jedynka… wiesz coś o tym?
Jasiek miał fazę na prawą rękę , ale jakoś mu przeszło i teraz częściej lewa jest w ruchu, to samo z nóżkami…
Viki – ja tez Jasiowi daję czasem jeść na leżąco w łóżeczku, ale tylko wtedy jak się strasznie na rękach wije i krzyczy, a widzę że chce jesć. Mam nadzieję że te problemy to tylko mniejszy apetyt i szybko wszystko minie
Kacha – no to d… z tą agencją. Te 1000 to chcą że chcesz rozwiązać umowę przed upływem pół roku czy jak?Dobrze z tym bankiem, i że żłobek za free. A jeśli chodzi o kursy to możesz zrobić jeden , a potem jeszcze jeden itd… nikt Ci nie broni i dla Ciebie będzie lepiej jak certyfikat będziesz mieć. Oliś super zaradny chłopak – nie musisz martwić się o nowe zabawki…
Ja tu tez miałam problem ze sklepem, ale na e-bayu. Niby wysłali paczkę, ale nie doszła. Oni sami zwalili na pocztę i nie było problemów – przesłali towar jeszcze raz, ale pieniądze też proponowali… nie wiedziałam że takie problemy z „super sprzedacą” mogą być na alllegro. Dobrze że się wyjaśnia
Grzechotka - a Ty z Mazur piszesz, aż zapachniało szuwarami…
Magdalenka - a zdjęcie Ciebie w nowej fryzurce? Czekamy…:-)
Kurcze, Jasiek niby śpi, na boczku, co jakiś czas płacz i marudzenie, idę do niego a on leży na brzuchu i stęka, łepetyne podnosi…
A ja po porodzie przytyłam 5 kilo, kurcze i chciałabym wrócić do swojej poprzedniej wagi 53 kilo. Teraz mam 56,5. Więc publicznie się zobowiązuję że zrzucę te „marne” 3,5 kilo i będę z siebie zadowolona jak nie będę musiała się wpychać w swoje dżinsy. Może taka obietnica mnie bardziej zmotywuje…
Pozdrawiam Mamusie i Dzieciaczki, lecę myć butle i gary, no iczekam na mężusia, pewnie będzie po północy...:-(