reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

reklama
a ja mam 2 pieski teraz w domu Kuba zacz ął obgryzac buty i koszyk na gazety wiklinowy hehhejh zupełnie jak skalpel jak był mały wszędzie wędruje po całym domu i robi kosi kosi zdolniacha moja mała:-D:-D:-D:-D:-D:-D
 
Weroniczka Ty nam lepiej opowiadaj co tam u córci słychać ;-) No chyba, że córcia ogonek pokazała ;-) Coś nam się nie chwalisz foteczkami USG i brzuszkiem :-(A pewnie reszta ciotek też by z ciekawością zobaczyła ;-)
Co do kranówy to ja Młodemu daję przegotowaną i jak na razie żadne sensacje żołądkowe nie wystąpiły. Sama piję kranówę nieprzegotowaną i też obywa się bez niespodzianek ;-) Fakt, że chyba tutejsza kranówa jest lepsza, pamiętam jeszcze, że ta moja warszawska strasznie chlorem zajeżdżała :-p
 
No właśnie Kasia kranówa a kranówa. Czasem jest duża różnica... U mnie nie dosć że chlor to jeszcze dziwny kolor czasem leci a o jakiś paprochach nie wspomnę... bleee.... Oczyszczone ścieki... :tak::-( U nas woda Garbera jest dla Julci... :-)
 
Też pamiętam te różne kolory warszawskiej kranówy ;-) Zdarzało się, że jak wracałam po długiej nieobecności do domu i kran odkręcałam to woda leciała prawie czerwona, a waliła jak tygodniowe skarpetki:tak:
 
Cześc i czołem, kluski pod stołem:-D:laugh2::-D:laugh2:

Ja też byłam na poczcie, potem w banku, potem w sklepie, potem na placu zabaw i jestem spowrotem:-)

Paula ja też od urodzenia daję przegotowaną kranówę:tak:

Weroniczka to dopiero teraz idzie na USG, chyba 9 września, prawda????

Grzechotka tylko patrzec jak Kubuś zacznie szczekac:-D


Która przyjedzie do mnie na kawkę:-(:-(:-(:-( smutno mi samej:-(:-(
 
Kasia u córci (?);-);-) Wszystko dobrze. Rośnie i kopie. Ale łagodnie:sorry2::sorry2: Choć raz jak przytulałam Tadeuszka to mu odwaliła takiego kuksańca że aż się zdziwiłam:-D:-D:-D A brzuszek mój rośnie choć przez ostatni tydzień pełen nerwów i zapracowania ( dzięki Bogu już się skończył) to mam wrażenie że zmalał. Ale myślę, że to ja troszkę schudłam:sorry2::sorry2::sorry2:usg się nie chwalę bo nie mam:sorry2::sorry2: Tzn. mam jedno z 13 tyg. na którym mało co widać. A poza tym fotosik mi nie działa a ja inaczej nie potrafię tu zdjęć wstawiać:baffled::crazy::crazy::crazy::crazy:
 
reklama
Weroniczka to dopiero teraz idzie na USG, chyba 9 września, prawda????


Sylwia 9 to ja idę do mojej ginki a na usg jak zechcą mnie przyjąć ale teraz chyba się coś poprawiło i są bardzo krótkie terminy więc myślę, że w przyszłym tygodniu będę mieć zdjęcie:tak::tak::tak:
A co do kawki to ja chętnie bym wpadła ale troszkę daleko mieszkasz:sorry2::sorry2::sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry