reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

No to ladnie w Belfascie :-D
Tu w Plymouth, tez bardzo rzadko snieg pada. Ktos mi mowil ze ludzie czasem tylko 4 razy w zyciu widza tu snieg.No i jak tu juz jestem 3,5 roku to rzeczywiscie jeszcze nie padal. I niech nie pada:laugh2:, ja tam slonko lubie, a jak mi sie zachce sniegu, to zima do Pl przyjade....:-D
 
reklama
a nam dzis przebiła sie górna prawa jedynka :-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D
mała spi spi i nagle wstała wyspana wiec ja ja na nocnik i nic wiec ja ubrałam i .....patrze a ona dalej spi:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-Di sie rzuca po łożku i mruczy mrumrumrumrumru hiihihihihih:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D
agentka
 
Witam

Co tam slychac u naszych grudnioweczek :-D:-D,

Ja siedze w pracy ale nie chce mi sie nic robic. Kurde juz coraz częsciej mi sie to zdarza :-D:-D:-D:-D.

Pogoda u nas dzis ladna, sloneczko swieci az zyc sie chce (tylko nie pracowac:rofl2:)

Co do seriali to ja nie ogladam, kiedys patrzylam na m jak milosc ale jakos teraz jakos mi sie nie chce, niby patrze ale w necie siedze jednoczesnie i nie wiem co sie dzieje :-).
Ogladam jeszcze Twarzą w twarz ale wczoraj nie obejrzelam bo R mi nie dal :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::-p:-p:-D:-D:-D.

Asia to moze sobie kielicha walnij i Ci to ławtwiej przejdzie

Elcia gratki dla Oliwki

Milego dnia
 
Jutrzenka mówisz, że R. Ci nie dał?? ;-):-p Oj niedobry on, trzeba go wytrzaskać po pupie ;-):-p
Ja kończę właśnie trzecie pranie robić i mam dylemat gdzie to wszystko porozwieszać, wszystkie kaloryfery już zajęte, a na dworzu leje, poza tym i tak na dworzu strach rozwiesić, bo tyle jest pająków, że strach później to pranie zbierać :-p
 
Kacha do Twojego przyjazdu to pogoda zmieni sie jeszcze ze sto razy..A Wy traficie na złotą polską jesień:tak:Ale z tym sniegiem u Was śmiesznie....heheh...

Ela to gratualcje! U nas też zabki wychodzą, była mała przerwa w ząbkowaniu...wczoraj wyszła górna dwójka a dziś drugą już powoli widać....tak więc mamy 5 ząbków i szósty na horyzoncie....heheh....jeny a ile jeszcze przed nami....:tak:

Jutrzenka a co Ty tak koleżankę do picia namawiasz??? niedobra Ty, oj niedobra...:-pA szkolenie przeżyłaś?
A z R. to uważaj, czytałaś co Kacha napisała: ma ochotę Go wytrzepać po pupci...oj oj....to mała świntuszka:-p

My właśnie ze spacerku wrócilismy...jest taki upał.....siedzę teraz tylko majtusiach, tak mi ciepło.
Idę dziecku jakiś obiadek podgrzać, może zgłodniał, chociaż tak się bawi....no ale pewnie zapomniał,że jest głodny;-)
 
Jutrzenka mówisz, że R. Ci nie dał?? ;-):-p Oj niedobry on, trzeba go wytrzaskać po pupie ;-):-p:-p

A z R. to uważaj, czytałaś co Kacha napisała: ma ochotę Go wytrzepać po pupci...oj oj....to mała świntuszka:-p

Dobre :-D:-D:-D, sie umiałam. Kasia a co Ci bede żalować, w koncu grudniówki to jak rodzina a w rodzinie nic nie zginie :-D:-D:-D:-D

Dotka co do szkolenia to zapomnialam Wam napisac, juz się Stefanka pytala ale zapomnialam jej odpisac (Stefanka wybaczysz ;-);-):-) pliiiiiiiiiisssssss :-D)

W sumie szkolenie jako takie nie bylo takie złe, troche ciezki temat ale dalo sie przezyc. W przerwie byl obiad na pocieszenie wliczony w cene :rofl2::rofl2: wiec troche umilil czas bo byl bardzo smaczny.
Njgorszy byl dojazd. Pojechalismy PKS do Warszawy ok 40 km a taki korek ze do centrum jechal 1,5h :wściekła/y::wściekła/y:, potem jeszcze tramwajem i w sumie na styk dojechaliśmy. Ale to pol biedy. Gorszy powrot. Stalismy i czekalismy na tramwaj (lalo jak z cebra :angry::angry::angry:) mial byc 36. Podjechal 35 moj kolega co ze mna byl zobaczyl na rozpiske na szybie i mowi wsiadamy jedzie do cebrum. A tu dupa skręcil w przeciwna strone :angry::angry::angry:, moj inteligenty kolega nie zalwalzyl napisu trasa zmieniona :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:. A ja nie zdazylam spojrzec bo juz wsiadlam. Wysiedlismy przy centrum handlowym pojecielismy po bilet (kiosk na drugim końcu :no::no::no:). Pojechalismy do dworca centralnego pod z pod hotelu Mariot jade autobusu do nas. Juz mielismy 40 minut w plecy :no::no::no:. Podjechal PKS, przejechalismy 3 przystanki i sie zepsul :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:. Dodam ze lato caly czas. Musiel;ismy sie do drugiego przesiac. Takze powrot po prostu porażka. :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:. Babka skrocila szkolenie o 1 h wiec myslalam ze bedewczesniej w domu ale przez mojego kolege i super sprawne autobusy bylam normalnie bo godzina smarnowama :angry::angry:.

O i tak to jest gdzies jechac komunikacja miejska :-D:-D:-D, dzis to smieszne ale w poniedzialek bylam wkur....na.
 
Cholera! ze sie tak ladnie przywitam, ale myszka mi spadla i dllllugasnego posta wcielo:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Gratki dla Anetki i malych zabkowiczow i solenizantow!!!!!
A mnie sie wlasnie dziecie obudzilo, wiec popisalam sobie......

Kasia jaka by pogoda nie byla, to na pocieszenie: DO DOMU JEDZIESZ! DO RODZINKI! POCHWALIC SIE TAKIM JEDNYM, MALYM KOCHANYM PREZESIKIEM!!!:-):-):-)(ja narazie tylko moge pozazdroscic, ale moja rodzinka tez juz zyje naszym przyjazdem w przyszlym roku:))

Dziewczyny, czy nasze dzieciaczki moga jesc "karmelizowane" owoce, bo wlasnie mus jablkowo-brzoskwiniowy przypalilam:wściekła/y::-D:-D:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry