pryzybela
Mama Kayi i Maxia
Witam w piekny choc chlodny poranek!
Viki, my tez juz od wiekow w kinie nie bylismy i sie za 2 tyg wybieramy (trzeba jakos rocznice uczcic
), ale nawet nie wiem, co nowego wyszlo w kinach:/
(ale znajac zycie pewnie bedzie to "mumia", albo "lustra" o ile jeszcze bedzie leciec, zwlaszcza, ze dopiero na 9 uda nam sie wyrwac...)
A z jedzionkiem, to u nas mniej wiecej tak:
ok 6-6:30 cyc(e)
ok 8 miseczka gestej mlecznej kaszki (chyba jakies 180 ml)
potem spanko (ok 1,5 - 2h)
ok 11 mus owocowy (sama robie i mala zjada jakies 150ml), potem do obiadku zje jeszcze jakiegos krakersika ryzowego, pociagnie troche cyca)
14 domowy obiadek (tez jakies 150ml)
16 maly kubeczek serka z owocami (minigo, to cos jak danonek, tylko z yoplait)
potem tez zazwyczaj troche cyca, i znow krakersik, albo skubnie cos z naszego obiadu(nawet juz posmakowala plackow ziemniaczanych ze smietanka i smakowalo bardzo))
18:30- 19 znow gesta kaszka (podobnie jak rano), potem kapiel, cycus przed snem i od ok 20 mala juz spi do rana
W ciagu dnia popija z niekapka troche wody, ale jak nie ma upalow, to nie wiecej jak 100ml. Sokow nie daje, bo nie ma tu bobo fruita, a te klarowne, to jakies badziewie, wiec tylko mineralka narazie.
Aha, no i mam troche zgryza z podawaniem zoltka (narazie robie to sporadycznie), bo ponoc kaszka pokrywa dzienne zapotrzebowanie na zelazo (ale na poczatku pazdziernika idziemy do lekarza, to dopytam.
I kanapeczki tez malej smakuja, ale narazie je sporadycznie, a dostala juz z szyneczka, pasztetem, zoltym serkiem.
Viki, my tez juz od wiekow w kinie nie bylismy i sie za 2 tyg wybieramy (trzeba jakos rocznice uczcic
(ale znajac zycie pewnie bedzie to "mumia", albo "lustra" o ile jeszcze bedzie leciec, zwlaszcza, ze dopiero na 9 uda nam sie wyrwac...)
A z jedzionkiem, to u nas mniej wiecej tak:
ok 6-6:30 cyc(e)
ok 8 miseczka gestej mlecznej kaszki (chyba jakies 180 ml)
potem spanko (ok 1,5 - 2h)
ok 11 mus owocowy (sama robie i mala zjada jakies 150ml), potem do obiadku zje jeszcze jakiegos krakersika ryzowego, pociagnie troche cyca)
14 domowy obiadek (tez jakies 150ml)
16 maly kubeczek serka z owocami (minigo, to cos jak danonek, tylko z yoplait)
potem tez zazwyczaj troche cyca, i znow krakersik, albo skubnie cos z naszego obiadu(nawet juz posmakowala plackow ziemniaczanych ze smietanka i smakowalo bardzo))
18:30- 19 znow gesta kaszka (podobnie jak rano), potem kapiel, cycus przed snem i od ok 20 mala juz spi do rana
W ciagu dnia popija z niekapka troche wody, ale jak nie ma upalow, to nie wiecej jak 100ml. Sokow nie daje, bo nie ma tu bobo fruita, a te klarowne, to jakies badziewie, wiec tylko mineralka narazie.
Aha, no i mam troche zgryza z podawaniem zoltka (narazie robie to sporadycznie), bo ponoc kaszka pokrywa dzienne zapotrzebowanie na zelazo (ale na poczatku pazdziernika idziemy do lekarza, to dopytam.
I kanapeczki tez malej smakuja, ale narazie je sporadycznie, a dostala juz z szyneczka, pasztetem, zoltym serkiem.



)
fajny może byc
Niektore filmy sa zbyt blisko prawdy...