reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Hello,
Dla wszystkich Solenizantów Wielkie Buziaki !
a dla chorowitków - grzańce-przytulańce

Nie nadrobie tych Waszych pogaduszek :-(
Ale rzuciło mi sie w oczy: Jutrzenka te zabezpieczenia z IKEA sa beznadziejne!

A ja kibluje w pracy :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::crazy:
czekam na transport...może się doczekam.
A moje Słoneczko z Babajagą-teściową.
Do tego opiłam się kawy, bo spac się chciało,
a teraz cała się trzęse :crazy:
A po za tym mam hustawki nastrojów...w ciąży takich nie miałam :szok:
Ale marudze co!?
:rofl2:

 
reklama
dziewczynki my juz po obiadku tylko mała nie jadła bo spi i T do niej dołaczył a ja se odpoczywam
wziełam rano 2 apapy i pózniej jeszcze2 i troche pomogło ale troche a krzyz mnie napiernicza ze szok
a co wy porabiacie ????
MAGDALENKA wytrzymaj :tak::tak::tak::tak: ado której robisz????
 
Czesc dziewczynki popoludniu...:-)

Ale dzis zaj...ta pogoda!!! Znow na krotki rekawek, yuuupppii!!!!!:tak::-):-). Ladnych pare godzin spacerowalismy, fajowo jest. :-):-p:-) A Wy ciotki marznijcie....U Was bylo ladne lato upalne, a tu nie... he he, a teraz jest. No moze tylko jutrzence wysle troche slonca, bo kiedys droga jutrzenka tez mi wyslala, kiedy u nas lalo 2 tygodnie bez przerwy. I nagle potem po jutrzenki fluidach czy czarach nastalo slonce....
Paula- duzo zdrowka :-)
I dla innych chorowitkow tez...:-)
 
Alex wygrzej się kobieto! :-D i korzystaj ile wlezie. U nas zimnica jak nie wiem co... :tak::crazy: byłam Niunie przewietrzyć ale po pół godz wróciłam bo nie ma co robić w taką pogodę... :-(

Mała buszuje w łóżeczku...
Co tam jeszcze... Nie wiem co pisać... :-(:-(:-(
 
Same słodkości, cukiereczki i ciasteczka dla Juleńki!! Sto lat!!!

U nas nic ciekawego. Zimno i nic się nie chce. Nie cieszę się, że jutro piątek, bo w sobotę muszę iść do pracy :-(:-(:-(
Poza tym jedna pozytywna rzecz mnie dziś spotkała. Nie muszę robić w weekend tych cholernych analiz. Znalazła się ochotniczka! Jupi!:-D:-D:-D

Sylwia nie martw się na zapas. My już dwa razy dawaliśmy kupę Filipa do analizy ze względu na jego brak apetytu i zielony kolor kału. Nic nie wyszło. Ty też tak myśl. Może Marcelkowi idą zebiska i stąd temperatura i brak apetytu.
Jutrzenka kiedyś zastanawiałaś się czy to możliwe, że możesz znać mojego brata, bo też z Mińska. Z tego, co czytam to wnioskuję, że jest to wielce prawdopodobne, bo on też żołnierz. Kiedyś pracował w jednostce w Mińsku. Teraz już gdzie indziej.

Co by tu jeszcze...
Alex prześlij troszkę słoneczka także do mnie, "pliss", bo ja też ciepłolubna.
Kal.aga nie ignoruj takich bóli. Lepiej dmuchać na zimne. No i nie stresować się :tak::tak:

Wow, ale mi się czcionka walnęła...
 
Hej Dziewczynki :-)
Kurcze, ale Wam fajnie z tą pogodą, u nas cały czas do bani, koleżanka mieszka znowu w Republice Irlandii niecałe 80 mil od nas i tam upał:baffled:
Zaczęły się gorączkowe przygotowania do podróży, mam zamiar dzisiaj się pakować, ale co z tego wyjdzie to nie wiem, bo jakoś mnie to pakowanie przeraża. Poza tym Oliś nie chce nawet na chwilę zasnąć, spał chwilę w centrum handlowym, ale to by było na tyle ;-)
Sylwia duuuuużo zdrówka dla Marcelka (w tym kraju chyba wszystko leczą paracetamolem :wściekła/y:) :tak:
Kal.aga na Twoim miejscu wybrałabym się do lekarza, lepiej dmuchać na zimne :tak:
Ach muszę w końcu coś zjeść, bo nawet śniadania jeszcze nie zjadłam.
 
A ja jadę 11 października z mężem do Chorzowa na mecz Polski !!! :-D:-):-):-)

Kasia to kiedy ten ślub? Wczoraj pytałam ale chyba nie napisałaś... :sorry2:
Asia to dobrze że z tą robotą się upiekło w weekend. Nie będziesz musiała ślęczeć nad tymi raportami.. :tak:W jakiejś zaocznej masz zajęcia że w sobotę idziesz do pracy?
 
Moje dziecko już poszło spać:-) Odkąd chodzi do żłobka, to jakoś wcześnie pada. Dla mnie lepiej z wieczora, ale nieciekawie z rana, bo pobudka o 5. Ale cóż, coś za coś.

Paula nie, nie pracuję w zaocznych żadnych. Idę w sobotę, bo odrabiamy jakiś tam dzień. Bodajże 10list.Za to wtedy będę miała dłuuuugi weekend.

Kacha miłego i szybkiego pakowania. Może Oliś będzie łaskawy i pozwoli ci popakować. Poczuje, że wyjeżdża do babci i dziadka i sam ci pomoże ;-);-);-):-D:-D:-D
 
reklama
Znowu w Uwagdze jakieś tragiczne wydarzenia. Normalnie młodym ludziom pierdzieli się teraz w głowach jak nic.
Dziś u mnie w szkole była niezła akcja. Stoje na dyżurze na przerwie. Nagle podchodzi dziewczyna do chłopaka i daje mu w twarz. aż mnie zamurowało. Pytam delikwenta co się stało,a on na to, że nawet jej nie zna. Odnalazłam dziewoję i pytam, co się stało, że z liścia pociągnęła kolesia. A ona na to, że on napisał do jej koleżanki, że ją ( tę dziewczynę, która spoliczkowała) kocha, a kiedy go zapytała wprost, to powiedział, że NIE. No i kobitkę poniosło.Zawód miłosny. Koleżanki zażartowały se z biduli, a ta myślała, że miłość będzie kwitła. A najśmiejszniejsze jest to, że ten chłopak naprawdę jej nie zna :-D:-D:-D
Normalnie, małoletnie frustratki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry