reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Grzechotka oby to były ząbki:-) Biedny Kubunia, wiem jak się czujesz bo miałam to samo ostatnio:-( Okropne uczucie widziec jak dziecko się męczy a Ty nie potrafisz mu ulżyc:-(:-(:-(
Trzymam kciuki żeby to było tylko chwilowe:-)
 
reklama
heheh...Alex....naprawione masz? jak nie to u góry na pasku z lewej strony jest WIDOK i jak tam klikniesz bedziesz miała rozmiar tekstu;-)

Zapomniałam: gratulacje dla Juleczki, teraz bedziesz mogła gryźc mamusię:-D

Oj Grzcehotka pewnie się martwisz...kurcze współczuje, pewnie jakaś infekcja, dzieci mają taka wysoką temperature....ach....
 
Paula z tyłu w ksiązeczce mam zapisaną ale datę następnego szczepienia. Zadnych wizyt nie. I teraz sie kurde zastanawiam czy powinnam sama pojsc. W sumie maly rozwija sie prawidlowo, do tej pory (odpukac) nie choruje to ngdzie nie chodzilam:confused::confused:
 
Paula z tyłu w ksiązeczce mam zapisaną ale datę następnego szczepienia. Zadnych wizyt nie. I teraz sie kurde zastanawiam czy powinnam sama pojsc. W sumie maly rozwija sie prawidlowo, do tej pory (odpukac) nie choruje to ngdzie nie chodzilam:confused::confused:

Jutrzenka my też tak mieliśmy....juz sie umówiłam na nastepne szczepienie na styczeń i lekarka zapomniała, dopiero jak zapytałam to ona przyznała, że rzeczywiście pomiedzy tymi szczepieniami musi być wizyta nawet dwie:tak:
U nas też mały jeszcze nigdy nie chorował (odpukać...tfu,tfu..) ale na kontrolę warto pójść.

Alex ja to akurat wiem, bo mój Krzysio tez mi trobi takie numery i juz sie nauczyłam...heheh;-)Te nasze maluchy operują jakimiś skrótami klawiaturowymi, których nawet my nie znamy....
 
Grzechotka tak ci współczuje
biedny ten Kubus oby nic powaznego nie było :tak::tak::tak::tak::tak::tak:
a my tez nie mamy nic wpisanego w ksiazeczce :no::no::no::no::no: a szczepienie mamy w grudniu ale juz ze 2 razy byłysmy bo to brzusio bolałi wit d3 wypisac a dajecie jeszcze d3???????i czy ciemiaczko maluchom sie zrosło????mojej nie jeszcze nie ale to do roku a nawet troche dłuzej m oze potrwac zobaczymy
lece popracowac i na obiadek cos wymyslic
miłego popołudnia :-p:-p:-p:-p:-p
 
Elcia ja czytałam, że ciemiączko do 18 miesica może się zrastac:tak::tak: u Marcela jeszcze się nie zrosło:no: A witD w lecie nie dawałam ale teraz mam zamiar znów dawac po kropelce dziennie:tak:
 
Ela u nas już ciemiączko twarde ale tak jakby dołeczek delikatny został :tak:
Moja pediatra powiedziała że wit d3 podaje się do 3go roku życia :szok::sorry2:pomimo ciemiączka. :tak:

Jutrzenka może przejdź się z Kubuniem albo zadzwoń i zapytaj czy nie powinnaś go przyjść zważyć i zmierzyć. Przecież u nas też nie ma większych problemów prócz katarku a kontrolować wagę i wzrost nie zaszkodzi. Wpisane w książeczkę i wiadomo jak dzidzia rośnie... :tak:;-)

Alex, Dota moja też zmniejsza mi stronę. Wciska Ctrl i potem właśnie Widok i naprawiam... :-D:-D:-D Komputerowcy nam rosną!!! :-D
 
Cesc Laseczki!
To ja Was tez nie bede dolowac jaka u nas pogoda....ale jesien i zime (mimo ogromnego mrozu) wole tutaj spedzac;-)
Nam witaminke d3 kazali codziennie podawac (takze latem) do skonczenia roczku,a potem to nie wiem jak dalej...I ja dale 1ml ad poczatku, ale pewnie u Was bardziej skoncentrowana dawka jesli na kropelki mierzycie;-)...
A na bilansik tez w 9 miesiacu kazali przyjsc i jeszcze wydzwaniaja, zeby nie zapomniec..2 pazdziernika idziemy, a potem juz tylko na szczepienie na roczek...
Grzechotka, biedny Kubunio, zeby to faktycznie bylo krotkotrwale i nic powaznego...
Dobrze, ze chociaz z Marcelkiem juz lepiej.
I brawo dla Julci! Za zebole i przespana bez jedzonka nocke (wie dziewczyna, ze jak sa zabki, to lepiej w nocy nie podjadac, zeby sie nie psuly;-))
 
reklama
Z tą wit.D to różne opinie, zależne od lekarzy....
Wczoraj w "Mama i ja" lekarz mówił, że ważne aby podawac witaminkę cały czas, nawet latem do 2. roku zycia...
Nam tez lekarka kazała podawać cały czas, bez przerwy....a do kiedy tego właśnie nie wiem..zapytam:tak:

Kurcze mój Krzysio odkrył, że jak uderza głową np. w ścianę czy w szybę to słyszy fajny (dla niego) dzwięk.....i robi tak cały czas, głośno śmiejąc się przy tym.....chodzę za nim i mu tłumaczę, że tak nie można a jego tak to bawi....:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry