witam
nie bylo mnie troche...nie wiem czy nadrobie wszystko
Weroniczko...ciesze sie ze mialas fajny weekend
Ewa...ty tez odpoczywalas
u mnie na glowie impreza Ninki bo juz niedlug roczek a trzeba wszystko przygotowac. impreze rozbimy w Naleczowie a brak samochodu sprawia ze nie wiem jak wszystko z lublina przywiezeimy...no coz
druga rzeczy ktora mnie dobija to to ze caly lipiec zlecial a ja nic sie nie uczylam a mam strasznie duzo materialu...boze, jestem zla na siebie bo nie wiem czy dam rade..a obiecywalam sobie, dlatego przesunelm egzaminy...mowilam sobie te bede miala wiecej czasu...jasne...ale musze naprawde zabrac sie ostro do kucia..a tak sie nie chce
co do snow to ja mialam straszny...przechodza mnie ciarki jak sobie przypomne...snilo mi sie ze szwagier z zona byli u nas i on mnie jakos gdy przechodzil obok popchal na drzwi i uderzylam brzychem...polecialam do lazienki a tak zobaczylam ze krwawie, wracam do meza i krzycze ze krwawie, dzwonie do gina i mowie co jest a ten ze mam przyjechac do szpitala i mowie do meza ze jedziemy...i obu dzilam sie..koszmar
co do porodu ja jestem za rodzinnym. maz byl i chce zeby byl przy drugim. jestem za naruralnym porodem.mialam naturalny bez znieczulenia...plus taki ze caly porod trwal 3 godz a wlaciwe parcia 15 min i mala byla ze mna...teraz tez bym tak chciala
co do lewatywy..mialam, ale nie wiem czy jak rodzilam cos jeszcze wylazlo i nie chce wiedziec
witam nowe uczestniczki
co do rodzenia w wodzie...zastanawialam sie nad tym, ale wiem ze tez trzeba spelniac odpowiednie warunki...jest badanie wzroku i do moze wykluczac mozliwosc rodzenai w wodzie