Czesc, no mam nadzieje i ja, ze u mnie wszystko bedzie dobrze ;-) w piatek i sobote lezalam, biore nospe i magnez. lekarz powiedzial, ze najwazniejsze przykazanie (nawet przed lezec) to nie denerwowac sie, nie myslec o najgorszym. w te dni normalnie mialabym okres, wiec bardzo prawdopodobne ze plamienia sa wywolane jakimis hormonalnymi zmianami. no i najwazniejsze, ze to nie byla "zywa krew". wczoraj juz bylo tylko troche, bylismy na wycieczce w ZOO ze znajomymi, byl tam tez ich 10-mc synek. troche sie uspokoilam i uwierzylam, ze za poltora roku i u mnie bedzie taki bobas

z brzuchem juz lepiej. jesli sie nie uspokoi to wszystko to w przyszlym tygodniu na usg.
ale juz dzis jest duzo duzo lepiej.
podobno najwazniejsze to sluchac siebie, bo my same wiemy, kiedy mamy lezec plasko, a kiedy lepiej bedzie isc na spacer i odstresowac sie.
a jesli chodzi o szpital, ja kiedys lezalam juz na patologii ciazy (z zapaleniem przydatkow, ale nie mieli gdzie indziej mnie polozyc) i wiem, ze to najgorsze co mogloby sie mi (i chyba wiekszosci dziewczyn z zagrozona ciaza) przytrafic. tam sie po prostu lezy, bierze leki rozkurczowe (czyli dokladnie to samo, co mozna robic w domu), patrzy na to wszystko i czeka. codziennie tam ronilo po kilka dziewczyn. to bylo jedno z moich najkoszmarniejszych przezyc, zwlaszcza ze lezalam z takimi dziewczynami w sali i widzialam, jak to sie odbywa. jesli mialoby mi sie cos takiego przytrafic (odpukac milion razy!!!!) to chcialabym byc wtedy w domu z kims bliskim, a nie w zimnym szpitalu z obojetnymi pielegniarkami i innymi dziewczynami, ktore walcza o swoja ciaze i wola nie wiedziec, co sie z toba dzieje.
nooo, ale to moze tam bylo tak strasznie.
na razie jestem dobrej mysli. dzis wyjezdzam do rodzicow, pochwalic sie calej rodzince i wysluchac dobrych rad.
mam nadzieje, ze u Was wszystkich (starych i nowych

) dlugi likend minie na blogim lenistwie. ciekawe, ile jeszcze dziewczyn tu dolaczy.
ja tam juz przegladam sklepy z odzieza ciazowa i nie moge sie doczekac, az brzuszek zacznie rosnac ;-)
ataata - czemu taki smutny obrazek po suwaczkiem?????