reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

reklama
:-):tak::-D:-D;-)


Ale ja mam dziś zmienny nastrój....o matko...muszę coś porobić, bo chyba mam za dużo energi i juz na psie się wyładowuje...

:-)

Hehehe Dota to weź psiaka na długi spacerek ;-)
Napewno obojgu Wam się lepiej zrobi (co ja gadam, trojgu) :-)

Viki jeśli chodzi o prasowanie to możesz mi je podrzucić ;-) Nudzę się jak mops, a już chyba wszystko co miałam do zrobienia w domu to zrobiłam ;-)
 
Kasia, no właśnie po spacerze takie mam humorki....wszystko mi przeszkadzało.....a bo to, że słońce za mocno świeci, a bo mi za gorąco...:-D:-D

Biorę się teraz za odkurzanie, to przynajmniej się zmęczę, no i już!!!:tak:

papapa laseczki;-)
 
Hehehe Dota no to faktycznie lepiej troszkę poodkurzać ;-)
A my zaraz uciekamy do Wawki odebrać listy z mieszkania i powkurzać się na poczcie w kolejce po odbiór listów poleconych ;-) Teoretycznie kobiety w ciąży powinny podchodzić bez kolejki, czasami nawet panie z okienka same mnie proszą poza kolejnością, ale niestety nasz naród jest taki, że od razu są wielkie wojny, no bo jak to, przecież ciąża to nie choroba i też mogę postać ;-)
Podobnie jest w środkach komunikacji miejskiej, większość osób ustępuje, ale niestety zdarzają się też takie, które udają, że nie widzą ;-) Kij im w nos, myszy je zjedzą ;-)
 
Kacha w Krakowie to wielu jest takich, którzy udają że nie widzę ciebie. Ostatnio jechałam autobusem: ja z brzuszkiem naprawdę widocznym i małym Stasiem przy nodze i nikt tyłka nie ruszył by nam ustąpić.
 
No cóż, wszechobecna znieczulica i brak wychowania nam się kłaniają :(
Często zdarza się też tak, że to ja muszę dawać przykład, np. wchodzi starsza osoba, ja się podnoszę i dopiero wtedy komuś głupio się robi i każe mi siedzieć i sam miejsca ustępuje...
Niestety prawda jest taka, że w naszym narodzie zanika powoli szacunek do pewnych spraw i my jako przyszłe mamuśki nie możemy na to pozwolić ;-)
Hm, ale się ze mnie moralizator zrobił ;-)
 
Ja naszczescie nie musze liczyc na laskawosc ludzi i jezdze sobie autem :tak: Zobaczymy tylko jak dlugo brzuszek mi na to pozwoli. Moj maz to najchetniej juz by mi zakazal jezdzic ale wie ze wtedy jego zycie byloby ciezsze ;-)
 
reklama
belka ja też jeżdze autem i na szczescie nie mam potrzeb dalekich wyjazdów, bo musze przyznac ze jazda samochodem juz stała sie dla mnie uciążliwa:tak: najbardziej wkurza mnie to ze musze odsuwać siedzenie by wygramolic sie z auta:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry