AneczkaK
mama bambulinkow
Witam sie slonecznie i zimno!;-)
U nas dzis piekne slonko ale zimno niestety.Bylam z Wiciem na spacerku ale dzisaj cos sie dogadac nie mozemy, chyba maly wstal lewa noga bo ciagle marudzi i o cos sie wscieka.na szczescie teraz poszedl spac;-)
Co do Tigruni to powiem Ci Kasiu ,ze jak wiecej o tym napisalas to faktycznie nie jest takie proste
musisz to dobrze przemyslec bo ona moze rzeczywiscie wariowac jak zostanie sama w domu.A nie chcesz wziac ze soba np.Elzy?
Jesli chodzi o bratanka to trzymam kciuki zeby jak najszybciej skonczyl chemie i wrocil na stale do domku.Takie maluchy naszczescie maja super rokowania i napewno wszystko dobrze sie skonczy.Biedny nacierpial sie wiele a z nim rodzice.Wiem to bo pracuje na codzien w takim szpitalu.Tyle ,ze nie chce juz tam wracac po macierzynskim.
Weroniczko wspolczuje Ci z tym urlopem, kurcze szlag czlowieka trafia jak sie o czyms takim nagle dowiaduje.Mam nadzieje, ze uda Ci sie jakos ten problem rozwiazac.
Ewa mam nadzieje ,ze ZUS Ci w koncu wyplaci kaske.Ja w poprzedniej ciazy mialam podobny problem ale z winy zakladu pracy
No 6kg dziecko to normalnie szok
musze wiadomosci sledzic bo ciekawa jestem jak ta babka wyglada
Moj Witek wazyl 3650 i go urodzic nie moglam
U nas dzis piekne slonko ale zimno niestety.Bylam z Wiciem na spacerku ale dzisaj cos sie dogadac nie mozemy, chyba maly wstal lewa noga bo ciagle marudzi i o cos sie wscieka.na szczescie teraz poszedl spac;-)
Co do Tigruni to powiem Ci Kasiu ,ze jak wiecej o tym napisalas to faktycznie nie jest takie proste
musisz to dobrze przemyslec bo ona moze rzeczywiscie wariowac jak zostanie sama w domu.A nie chcesz wziac ze soba np.Elzy?Jesli chodzi o bratanka to trzymam kciuki zeby jak najszybciej skonczyl chemie i wrocil na stale do domku.Takie maluchy naszczescie maja super rokowania i napewno wszystko dobrze sie skonczy.Biedny nacierpial sie wiele a z nim rodzice.Wiem to bo pracuje na codzien w takim szpitalu.Tyle ,ze nie chce juz tam wracac po macierzynskim.
Weroniczko wspolczuje Ci z tym urlopem, kurcze szlag czlowieka trafia jak sie o czyms takim nagle dowiaduje.Mam nadzieje, ze uda Ci sie jakos ten problem rozwiazac.
Ewa mam nadzieje ,ze ZUS Ci w koncu wyplaci kaske.Ja w poprzedniej ciazy mialam podobny problem ale z winy zakladu pracy

No 6kg dziecko to normalnie szok
musze wiadomosci sledzic bo ciekawa jestem jak ta babka wyglada
Moj Witek wazyl 3650 i go urodzic nie moglam



:unibrow: