hej
mnie też już nikt nie pamięta...

:-(
a ja melduję że żyję..
biegam za młodym i zastanawiam sie skąd on ma takiego spida???
albo raczej po kim???


nauczył się włączać światło...i teraz wszędzie zapala...-tylko że zgasić nie potrafi bo już nie sięgnie.....
wczoraj byliśmy na poszukiwaniach skarbów jesieni...
mamy kasztany żołędzie i robimy ludki
Stefanko-mówiłam o tej lasce z ogłoszenia które zamieściła Dota
Paula-jadamy jadamy-mniam!!!Kuba bardzo polubił taką kukurydzę-choć tej z puszki nie chce

a J.to sie wręcz nią objada!!!
Jutrzenko-ale Kuba słodko śpi.
Aga-na obiad był kurczak po seczuańsku-piersi smażone w sosie z paczki kupionym w biedronce i ryż do tego.


a czemu zaraz wyobrażnia????
Viki-jak się czujesz???-zdrowiej!!! szybciutko!!!!
Kata-to podobnie jak u nas kreda w ruch...my mamy chodnik cały przed domem wymalowany-zaczęło się kiedyś u dziadków takie malowanie i trwa do dziś
Baśka-pamiętamy pamiętamy.
u nas z myciem głowy nie ma problemu.
Kuba znów miał kleszcza-właśnie J znalazł go jak kapał młodego



-bylismy tylko chwilkę w lesie!!!!!
no i tarzaliśmy się w słomie....


-ale fajowo!!!!