reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Moja tez lula... po ok 2 godzinnym noszeniu i marudzeniu w koncu sie ululała jakąs godzinke temu.
Pewnie zaraz wstanie, ale na szczęście nie ma zajawek żeby sie pobawić w nocy ( z resztą moja sie niechce bawic nawet w dzień, moja sie woli powkurzać i wykrzyczeć):-D
 
reklama
ja wlasnie wróciłam od gina.pytałam o ten implant , o ktorym mowiła stefanka ale podobno w Polsce nie ma jeszcze tego:-(
a widzicie ja wole lykac tabletki niz zakładac spirale...
jakos nie mam przekonania do spirali gdyz kolezanka z pracy zaszła w ciaze mając spirale. jak sie zorientowala bylo juz za pozno by ją usunąc i musiala calą ciaze lezec by spirala nie uszkodzila malenstwa...masakra...i jakos to zostalo mi w pamieci i boje sie jakiegos obcego ciała w sobie;-)
;-)

ale historia Viki, aż się przestraszyłam
kurcze no to teraz dałaś mi trochę do myślenia


nocny marek z tego Pawełka ;-)
u nas wczoraj do 24 była zabawa :baffled: dziś lula już i mam nadzieje, że dopiero na jedzonko o 24 się obudzi :tak:
 
viki okropna historia !! moze w polsce niedlugo beda te implanty. cale szczescie tu wszystkie metody sa do wyboru lacznie z modnymi plasterkami i w dodatku za darmo. mysle ze to ze wzgledu na to ze wiele malolat zachodzi w ciaze i ogolnie tu jest mnostwo mamus z wozkami wszedzie.
moja niunia jest wlasnie lulana przez tatusia i tez pewnie zajmie to z 2 godzinki zanim zechce krolewna usnac.
 
O to widze, że nie tylko moja jest małą wredotą...:crazy: którą trzeba lulać aż jej sie znudzi i w końcu łaskawie zamyka oczy :-D
Ooo własnie charczy i chrząka, to znaczy że zaraz bede jej musiała butlą paszcze zamknąć :laugh2:

Stefanka a my jak zwykle nocne marki...wszystkie śpia tylko nie my :)
 
hehe mój już ululany a mamusia nocny marek przy kompie:-)
ale zaraz zmykam bo pewnie dzis nie pospie zbyt fajnie bo maly po tym szczepieniu jakis niespokojny jest i co chwila sie przebudza, wiec musze tam zerkac na niego.

zycze wam wiec spokojnej nocki..
a historia ze spirala straszna,,,,wiec nie bede wam dalej opowiadała...bo kolorowo nie bylo;-)

papa
 
A my dziewczynki tak chodzimy na spacery i długie zakupy. I Tadziu w tej pozycji momentalnie zasypia i jest niesamowicie spokojny. Naprawdę polecam taki sposób noszenie dzieciaczków zwłaszcza tych wymagających częstego noszenia na rękach. Ostatnio w taki sposób nawet smażyłam naleśniki:).




 
Viki czy Tobie też lekarz powiedzial że te tabletki musisz brac codziennie dokladnie o tej samej porze??.
Co do tej spirali to rzeczywiście straszne :szok::szok: ale to na szczeście to pojedyncze przypadki. Moja siostra miala i wszystko bylo OK. Sama też zaczynam to rozważac bo pilnowanie tej godziny tabletek jest troche męczące a tak to na parę lat spokój. Zapytam mojego ginka na nastepnej wizycie co sądzi o spirali.

Ataata, Stefanka niezłe "cwaniaki" z tych Waszych maluszków. Mój narazie jeszcze na to nie wpadł żeby kazać się nosić na rękach przed zasnięciem i mam nadzieję że już nie wpadnie bo szczerze mówiąc to że zasypia w łóżeczku bardzo mi odpowiada:laugh2::laugh2::laugh2:. U nas tak jest chyba dlatgo że przesunęliśmy godzine kąpieli. Teraz kąpiemy go ok 21-21:30. Potem jedzonko i do łóżka. Mały jest wtedy już zmęczony i parę minut poleży w łóżeczku ze smokiem i zaraz usypia.
Dzisiejszej nocy to az mnie zaskoczyl. Wczoraj o 22 zjadl z obu piersi i bylo mu malo. Dostał więc 30 butli i poszedł spać. O 5 :szok::szok::szok::szok: z powodu pelnych piersi sama go wzięlam, ale on twardo spał. Zmienilam pieluchę a on spi. Possał cycka na spiąco parę minut i usnął na dobre. Odłozylam go do łóżka i wstal o 7:30.:szok::szok::szok:. Az bylam w szoku. Musial niezle pojeść. A moze tak juz bedzie spal od teraz:laugh2::laugh2::laugh2:.
 
Cerazette ma dość niską tolerancję spóźnienia w porównaniu z innymi tabletkami antykoncepcyjnymi. Dlatego lekarze straszą żeby je przyjmować zawsze o tej samej porze. Mnie gin powiedział że do 2 godzin poślizgu nic się nie dzieje:-)
 
reklama
Witam!
Czytam o antykoncepcji i powiem wam ,ze ja chyba skusze sie na depo-prowera(zastrzyk na 3mce) To ten sam preparat co w tabletkach cerazette ale nie trzeba lykac;-)Ja po urodzeniu Witka bralam te pigulki bo podobno po odstawieniu ich mozna zaraz w ciaze zachodzic.Jesli chodzi o zastrzyk to plodnosc wraca czasem dopiero po roku od odstawienia no a ,ze teraz juz kolejnego brzdaca nie planuje to chyba wezme ten zastrzyk;-)
Hmm tak czytam o tym spaniu w nocy i zastanawiam sie czy mojemu maluszkowi nie zaczac dawac na noc mleczka z butli.Skubany jest glodomorkiem i budzi sie zwykle co 3 godz w nocy.Niby nie jest to dla mnie tragedia ale boje sie ,ze tak mu juz zostanie i przyzwyczai sie do nocnych pobudek.No a ja chce wrocic do pracy po macierzynskim.Nie wyobrazam sobie wstawania o 5.30 po nieprzespanej nocy:baffled::sorry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry