• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

reklama
grzechotka to może odczekaj do północy i jakby co to odciagnia,,?

Dobra ja tez spadam, moja własnie przesypia karmienie i sie wiertoli, musze ją przenieśc z wózka do mnie do łóżka;-)

Miłej nocki z jak najmniejszą ilościa pobudek na amam dla żarłoków:crazy:
 
WSTAWAĆ

No poniedzialek sie zaczał a wy jeszcze w wyrkach?
pobuuuuuudka kochane mamuski:-):-):-)
ja juz zawiozłam damiana do szkoły, po drodze zrobilam zakupy, a teraz moj Pablo sie obudzil ale jeszcze lezy w moim wyrku i sobie gada po swojemu:-)

a noc mineła prawie jak zawsze..pobudki co 4 godziny:tak:
 
Viki ja to już nie śpię :-D

U nas dziś też dodatkowa pobudka o 24 była, ale to się rzadko zdarza. Julka zazwyczaj pierwszy sen po kąpieli ma taki koło 6 nawet czasem do 8 godzin.
Ogólnie nie narzekam. Wczoraj się nie odzywałam bo byłam cały dzień u mamy.
Po prostu fochy na D. :wściekła/y: Czasem tak mnie wkurza... brrrrr... :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

 
JA JUŻ OD 6 NIE ŚPIĘ MIELIUŚMY KOSZMARNA NOC KUBA PŁAKAŁ BUDZIŁ SIĘ CO GODZINĘ CHYBA GO BRZUSZEK BOLAŁ WCZORAJ KISIEL ZJADŁAM BO JUŻ NIE WIEM OD CZEGO JUŻ SAM CHLEB I WODA BOŻE JAKA JESTEM ZMĘCZONA TERAZ JEDNĄ RĘKĄ PISZĘ DRUGĄ GO BUJAM BO OCZYWIŚCIE NIE MA ZAMIARU SPAĆ:baffled:
 
A ja bieze sie pochwalic, ze Lukasz znowu przesypia od 9 do 6 i potem do 8:30 kiedy ostatecznie wstaje :tak::tak: No ale kilka dni sie przemeczylam zeby mu wyperswadowac nocne karmienia :crazy:

Wczoraj bylismy caly dzien na spacerze - Lukasz wreszcie zwiedzil sobie troche Krakow :tak: I taki byl ozywiony tymi nowosciami, ze ani razu sie nie rozplakal, a jak wrocilismy do domku to zrobil wielka kupe, odbyl kapiel i zasnal jak zabity :tak::tak:

Zmykam, bo dzis mam w planach generalne porzadki, bo w mieszkaniu znalazlam dwa MOLE :zawstydzona/y::-(:-( Nie wiem czy to spozywcze czy ubraniowe i chyba bede musiala zrobic porzadek z jednym i z drugim :tak:
 
oj grzechotka nie zazdroszcze...ja od 2 tygodni jem juz prawie wszystko i na szczescie paweł juz nie reaguje...no nie jem jeszcze kapuchy i takich tam potraw wzdymających ale i tak nie jest źle a tez przez prawie 3 miesiące bylam na diecie bo maly mial jeszcze podejrzenie skazy bialkowej wiec nawet nabialu nie jadłam.

kupilam sobie ostatnio takie tabletki chomeopatyczne na wypadanie wlosow, do tego ampułki z joanny na skóre głowy i kur... te wlosy nadal mi wypadają!!!:wściekła/y::wściekła/y:norm alnie szok jakis niedlugo lysa bede.. juz dzis kupilam zwykly szampon z czarnej rzepy i odzywke bo ponoc bardzo pomagają... no zobaczymy
 
Witajcie Kochane, u nas znowu słoneczko :-)
Jak tak czytam Wasze perypetie z nocnymi pobudkami Maluszków to nie mogę się nadziwić mojemu Oliśkowi, fakt zasypiał już o 19 i budził się dopiero 6, 7 rano. Teraz zasypia 22-23, ale i tak śpi do rana, a rano też daje matce chwilkę czasu, bo leży elegancko w łóżeczku i zabaweczki świruje :-) Ale o nocnym wstawaniu nie ma mowy, no chyba, że zaleje sobie pieluszkę na maksa to wtedy tylko jest zmiana pieluszki i Młody za chwilkę znowu zasypia ;-)Już mi się humor poprawił, stwierdziłam, ze Oliś nie może smutnej matki widzieć, bo wtedy Mu się udziela mój humor. Wczoraj w ciągu dnia Młody nawet chwili nie spał, prawie cały dzień przesiedział u mnie na rękach non stop bajerując mnie uśmiechami i "gadając" ze mną :-)Fakt, że teraz kręgosłup nie daje mi spokoju, ale co tam, ważne że Synek zadowolony :-)
Życzymy Wam wszystkim miłego dzionka :-)
 
reklama
Kochane, jak tak czytam o Waszych cyckowych perypetiach to Wam zazdroszczę, ile ja bym dała, żeby móc Młodego cycem karmić, ale co z tego. Młody ma za małe usteczka i ssanie cyca było dla Niego zbyt dużym obciążeniem, co przy Jego serduchu było zbyt dużym obciążeniem. Na początku jeszcze odciągałam pokarm, ale ile można się użerać z bezdusznym laktatorem... Tylko sobie przez niego brodawki rozwalałam.... Jeszcze coś mi tam czasami skapnie, więc czasami Młodego przystawie na chwilkę, ale co to jest te żałosne kilka kropelek.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry