reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

no widzisz Viki myśle że jednak trudno zachować tę właściwą granicę pomiędzy byciem matką a kumpelą. Mnie tez sie marzy super kontakt z dzieckiem( tudzież dziećmi) ale jak to wyjdzie w praniu!?
hehe a i ja pewnie będę czatowac przy oknie przy pierwszej ( a nie wykluczone każdej następnej) imprezie mojej latorośli

No a pierwsza kolonia bez rodziców to też wielkie przeżycie i Ciebie to niedługo czeka.
 
reklama
Dzieki dziewczynki za rady apropo wózka, sprawdzałam niema wymiarów gondol na str producenta ani na innych aukcjach ale zmierzyłam sama:tak: i zgadnijcie... sprzedałam wózek:szok::szok::szok: Masakra jakas jeden dzien był na aukcji...:szok: może za niską cene dałam?? W sumie wózek jak nowy jest a za wielofunkcyjny trzeba troche dac:baffled: No ale co ram, w każdym razie wystawiłam go "z głupa" przekonana w 100% ze sie nie sprzeda tak łatwo albo wcale a tu niespodzianka...
I teraz troche sie przeraziłam czy podołam ze spacerówką, bo ona niema rączki przekładanej i nie bede Daruchy widzieć, a rozdarciuch jest okropny, no i spacerówka twarda, a Darią trzeba trzepać zeby sie uciszyła i łaskawie zasnęla...
Aż sie troche boje...:zawstydzona/y:


Weroniczka trzymam kciukasy za Tadzika jutro... wszystko bedzie dobrze zobaczysz..

viki a Ty jaki wózek sprzedajesz?? i ile ktos zalicytował?? Jesli można spytać oczywiście..:sorry2:

Ide poczytac co u was bo nie miałam czasu jeszcze
 
Ja jeszcze tak daleko nie odbiegam w przyszłość, jeszcze nie wiem w jakim stopniu samodzielny będzie Oliś chociaż sądzę, że da sobie radę;-) Już jest sprytny chłopczyk, a pewnie w przyszłości będzie jeszcze sprytniejszy ;-)Może przez te kilkanaście lat genetycy wynajdą jakiś lek, który wspomoże leczenie ZD, jak narazie nikt na to nie wpadł, ale przecież w końcu ktoś musi ;) Ach narazie wolę życ dniem bieżącym i cieszyć się z tego mojego glutaska małego, kiedyś pewnie nastąpi ten moment, że już nie będę mogła Go tak tulić i całować, bo będzie zwiewał przed matką, ale jak narazie skrzętnie z tego korzystam :-)
 
wiesz co kacha podczas studiow mialam praktyki w osrodku terapii zajeciowej i tam byli miedzy innymi ludzie z ZD dlatego troszke o tym wiem. a wiem napewno ze to swietni ludzie a ich osobowosc jest super bo ZD pozwala im na niezwykla otwartosc i uczuciowosc.
 
No a pierwsza kolonia bez rodziców to też wielkie przeżycie i Ciebie to niedługo czeka.

no tak i boje sie jak cholera;-)pewnie bede wydzwanac do niego co chwila...

viki a Ty jaki wózek sprzedajesz?? i ile ktos zalicytował?? Jesli można spytać oczywiście..:sorry2:

agata wystawilam wozek za 400, i z opcją kup teraz za 500, zalicytowano 400 ale dałam na 14 dni bym mogla jeszcze nim jezdzic zanim valdi wroci i kupimy cos nowego. powiem ci ze zaplacilismy za wozek 999pln teraz kosztuje nowy 860, a od jakiegos czasu obserwowałam czy sie sprzedaja uzywanie i niestety....wiec tez wystawilam ot tak sobie z mysla ze i tak nic nie bedzie ..a tu prosze:-) no i super ze i ty sprzedalas:-)a o spacerowke sie nie martw, zobaczysz ze daria jak tylko ją troche podniesiesz tzn oparcie, to bedzie szczesliwa i bedzie wolala oglądac swiat niz ciebie:tak:;-)
 
Viki trzymaj sie, juz tylko 2 tygodnie samotnosci a ile potem bedziecie razem :tak::tak:. I mysl tylko w ten sposob.

Monia SUPER, gratuluje dzielnego synka. Ps milego wieczorka :tak::tak:

Ataata gratuluje udanej transakcji, Viki oby i Twoj poszedl. Powodzenia.

Ja jeszcze nie mysle co bedzie jak maluszek dorosnie, bo nie chce sie narazie stresowac ;-);-):-D:-D
 
Stefanka, ja wiem to wszystko, bo też już troszkę osób z ZD poznałam;-) Tylko ja się boję tej otwartości na ludzi, muszę moje dziecko nauczyć, że nie każdy człowiek jest dobry, że nie każdemu można ufać. Sporo jest pracy przed nami, ale damy radę:-) I może to głupio zabrzmi, ale czasami się cieszę, że mój syn ma tylko ZD, a nie jakąś inną chorobę, ma ręce, nogi, będzie mógł się samodzielnie poruszać i być może prowadzić samodzielne życie, a przede wszystkim ma nas. Niektóre mają znacznie gorzej, a już wogóle mają przerąbane dzieciaczki niepełnosprawne porzucone przez rodziców, przepraszam, nie rodziców ale bestie, bo prawda jest taka, że nie ma dla nich żadnego wytłumaczenia. Bieda czy tym podobne sprawy to wg mnie tylko zagłuszanie ich winy. Może kiedyś starczy nam sił i zaopiekujemy się taką biedną istotką. Zawsze marzyłam o domu pełnym dzieci, a czy ma znaczenie, że może nie będzie jakieś piękne i będzie się różniło od innych? Dla mnie nie ma, dziecko to dziecko i każde potrzebuje opieki. Tomek na szczęście takze nie ma nic przeciwko :-)
 
reklama
Zapomnialam dodac, ja sie juz zegnam bo ide spac. Zycze wszystkim mamusia aby dzieciaczki przespaly cala nocke i slodkich senkow dla Was i maluszkow. Do jutra gadulki tylko nie zapiszcie tyle stron ze znowu nie dam rady nadrobic ;-);-):-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry