reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

yyy ja sobie poczytalam na necie i wypowiedzi kobiet, ktore rodziuly z tym zniecz. i wiem, ze tego chce. a zreszta tam gdzie bede rodzic, jest to na porzadku dziennym takie znieczulenie..kazdy porod jest ze znieczuleniem.
dobra ide spac;] ten komp jest uzalezniajacy;]
]buzka!!;-)
 
reklama
Ataata jeżeli lekarz faktycznie wie jak położyć ręke jak przycisnąc "fachowo " to ok ale jak się trafi na takiego konowała?? To wtedy nie wiedomo co robić....

A co to jest "próżnociąg"? Bo ja pierwszy raz szłysze . Jak to działa?:-p;-)
 
dobra zmykam spac, kurde dzis co 30 minut latam do kibelka tak mnie ciśnie na pęcherz:wściekła/y: juz widze jaką bede miała nocke:angry:

śpijcie dobrze dziewczynki, a ja jutro wkleje swoj brzucholek w 14 tygodniu ciązy:tak:
 
viki dobranoc, czekamy jutro na brzuszek :tak:

Doticzka hmmm niechcesz wiedzieć....:no: Mi opowiadała teściowa niedoszła o tym, że dziewczyna leżąca z nią na porodówce to miała.... To podobno działa na zasadzie kleszczy, ale to jest taka maszyna która sama wyciąga dziecko... tyle że kleszcze stosuje sie jak widać główke a próżnociąg jak dziecko niemoże sie wydostać przez kanał rodny... tzn tą maszyne sie dosłownie "wkłada w Ciebie" :sick::baffled: Porażka
Ja niewiem czy to prawda i czy to wogóle jeszcze stosują, ale dziecko tej kobiety podobno miało po tym podłużną główke ito tak strasznie:-(
 
kurde jakos sie zaczytalam i jeszcze tu siedze...chyba sie uzaleznilam...:tak:

doticzka ataata ma racje, to tak jakby przyssawka ktorą" przykleja" sie do główki dziecka i ta maszyna tak jakby wysysa z ciebie dziecko. faktycznie maluch moze miec przez to podluzną glowke ale podobno po kilku dniach robi sie normalna, tzn wraca do zaokraglonych normalnych ksztaltów.
 
Ataata , viki31 to straszne:szok::no: brrrr.....aż mnie ciarki przeszły....
Zmianie temat lepiej .. wiecie co odkryłam nową zachcianke u siebie ... codziennie musze zjeść chociaż gryza chałwy;-) i nic wiecej słodkiego mi nie trzeba ten gryz starcza na cały dzień jeśli chodzi o słodycze no chyba że przechodze gdzieś obok budki z lodami....:-):-D
 
hehe ja jakos nie mam stalych smaków, tzn jak mi sie czegos zachce to musze juz od razu to zjesc czy wypic bo za jakis czas to juz mi sie nie chce...

tak wlasnie mialam wczoraj, zachcialo mi sie soku pomidorowego ale jak juz go kupilam i wrocilam do domu tak stoi w lodowce do teraz i na samą mysl o nim robi mi sie bleeeee

dobra ja juz ide spac i teraz to juz na serio ide:tak:

no i przetestowalysmy a agata ze dzial zamkniety juz dziala:-D

tak wiec dobranoc drogie kolezanki
 
Doticzka aleś sie w godzine wstrzeliła z tym postem:
00:00 :-D
Zachcianeczki... ja nie mam:baffled: jakaś dziwna jestem...

Doticzka nasz "Klub" już działa...;-) Zobacz sobie
 
reklama
Cholera ja też:baffled:
Dziś cały dzień tu siedze:rofl2:
Ale zaraz ide lulu bo o świcie ide na badana:sick:bleee

Ale jeszcze zrobie to co obiecałam: Otworze wątek u nas na Grudniówkach z odsyłaczem do "Klubu";-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry