reklama

Grudzień 2009

reklama
a ja wciaz nie wiem czy skurcze braxtona i twardnienie brzucha to to samo :sorry:

Ja też na początku nie wiedziałam, ale po ostatnim ktg, gdzie wyszły dość mocne to się dowiedziałam, że nawet jak tylko pół brzucha mi twardnieje (bo tak wtedy miałam) to są to już skurcze :tak: Wolę nawet nie myśleć co by pokazał ten kartograf gdy mi cały brzuch twardnieje :eek:
 
Już raz miałam taką akcję, szyjka się nie skróciła. No jeszcze z tydz, dwa mogłabym wytrzymać;-) W środę jadę do gin to będę wiedziała.

No ja też kilka razy tak miałam (dokładnie chyba z 5 razy od 24 tygodnia miałam takie mocniejsze braxtony) wcześniej i też szyjka się nie skracała. Ja byłam na badaniu w 32 tyg wszystko było oki (szyjka twarda i długa) chociaż skurczy było troche. A w 35 tyg ginka mówi że szyjki praktycznie nie ma i że w sumie to mogłam zacząć rodzić w każdym momencie, nie poszłam do niej wcześniej bo wydawało mi się to wszystko normalne a tu LOL.
Tak że mimo wszystko oszczędzaj się chociaż do wizytki bo wtedy na pewno się dowiesz więcej. A bierzesz magnez? bo powiem Ci szczerze że mi on bardzo na skurcze pomógł i od 35 tyg do wczoraj spokó miałam. A wczoraj rano wszystko odstawiłam i w nocy już mocniejsze skurcze były tyle że tylko kilka przez całą nockę.
 
No ja też kilka razy tak miałam (dokładnie chyba z 5 razy od 24 tygodnia miałam takie mocniejsze braxtony) wcześniej i też szyjka się nie skracała. Ja byłam na badaniu w 32 tyg wszystko było oki (szyjka twarda i długa) chociaż skurczy było troche. A w 35 tyg ginka mówi że szyjki praktycznie nie ma i że w sumie to mogłam zacząć rodzić w każdym momencie, nie poszłam do niej wcześniej bo wydawało mi się to wszystko normalne a tu LOL.
Tak że mimo wszystko oszczędzaj się chociaż do wizytki bo wtedy na pewno się dowiesz więcej. A bierzesz magnez? bo powiem Ci szczerze że mi on bardzo na skurcze pomógł i od 35 tyg do wczoraj spokó miałam. A wczoraj rano wszystko odstawiłam i w nocy już mocniejsze skurcze były tyle że tylko kilka przez całą nockę.
Oszczędzam się;-)I szczerze mówiąc po seksie zaczęły się te skurcze. Ginka mówiła, że nie daje nam zakazu seksu i co się kochaliśmy to było OK. Żadnych skurczy po seksie. Wczoraj super seks i zapłaciłam za to skurczami:sorry: Magnezu nie zażywam.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry