reklama

Grudzień 2009

reklama
ja dziś z braku laku łyknęłam jakiś gazowany napój i tak jak od 4 dni nie miałam zgagi, tak dziś musiałam brać Rennie. Mea, jeszcze trochę i się skończy :tak:

Albo zacznie. Teraz dopiero nic nie dostaniecie gazowanego, bo jak się maluchy rozwyją to taka zgaga to pikuś :-D:-D:-D


Moj brzuch wyglada jak pobojowisko kresek tak samo swieze znow wychodza na piersiach... do tego jak juz wspomnialam łono i te nasze nieszczesne boczki oraz pod kolanami w dol na lydki mam mase wielkich rozstepow..a co ciekawsze zobaczylam jeszcze na kolanach... o dziwo tylko na pupie nie mam!

Ej a to dziwne ja miałam trochę po moich dzieciakach a teraz wcale. Ani jednego a smaruję się tylko raz dziennie i to nie zawsze.:-D:szok:


Czesc dziewczynki widze ze ropakowywanie trwa, my sobie rosniemy. Gneralnie przy tej dwojeczce nie mam za bardzo czasu na siedzenie na forum, nie to zeby chlopcy bylii niegrzeczni hihih, budza sie wlasciwie tylko na jedzenie i placza tylko jak sa glodni, jak sie zsynchronizuja to ja biore jednego B drugiego i chwila moment dzieci sie najedza i dalej spia. Gorzej jak w nocy budza sie na zmiane, jak sie rosynchroznizuja albo jeden zje wiecej niz drugi i budzi sie pozniej to do rana co 1,5 h pobudka hehe.
No a miedzy karmieeniami tezeba poprac poprasowac wykąpac no i poczytac cos na zajecia, bo wlasciwie w sobote 14ego urodzilam a 23ego juz bylam na zajeciach.
Ale powiem Wam ze w szpitalu tak pierwszego drugiego dnia jeszcze nie docieralo tak do mnie ze oni sa moi, a teraz to ich tak bardzo kocham ze masakra :)
No tylko mamy jedno problemo bo ropieja nam oczka, lekarz na wizycie patronazowej zalecil nam przemywac kwasem bornym,. drugi dzien przecieramy ale srednio widac poprawe...
I mam do Was pytanie czy juz sie orientowalyscie czy bedziecie szczepic dzieci tymi szczepionkami skojarzonymi 5w1, czy 6w1? I czy szczepicie na rotawirusy i pneumokoki?

Martuś ale ty masz fajnie :-D Dlatego właśnie (łeee w nocy) ja poczekam do stycznia:tak:



u mnie lwasnie w ten spsob objawil sie gigant z mojej corki!!!! bo jak wazyla 2800 to bolalo ale nie tak bardzo a z kazdym dniem czulam coraz mocniej coraz mocniej az w koncu zwariowalam ze z nia cos nie tak ze juz takie bolesci sa jakby brzuch mi mial peknac!! tak sie wypnie ze mega spiczasty czubek mam i nie chce sie schowac.. i jak sie okazalo mala ma3700:szok: dlatego teraz jestem spokojna i wiem ze ona tak znacznie urosla a ja przy tym cierpie hihi
3700?? To ona jak z tydzień jeszcze posiedzi to może mieć 4 kg :szok::szok::szok:
Nic nie przynosi rezultatu:-D Ja zapieprzam całymi dniami - sprzątam, piorę, gotuję, myję, zamiatam - no nic!

Rycyna dobra na wszystko 100 % skuteczności :tak:;-)

Mea jak się dowiesz o ceny szczepień to daj znać:-)
 
Mea jak się dowiesz o ceny szczepień to daj znać:-)

Pisałam niżej o cenach szczepień:tak:
Cena szczepionek za 1 wkłucie:tak:
szczepionka skojarzona-120 zł
rotawirusy -300 zł (2 razy tzreba zaszczepić)
Pneumokoki -270 zł ( zanim dziecko nie ukończy roczku 4 razy szczepimy, po ukończeniu roku 2 razy)

Oczywiście ceny są przyblizone, bo skojarzona tak dokładnie kosztuje 124 zł;-)
 
Pisałam niżej o cenach szczepień:tak:
Cena szczepionek za 1 wkłucie:tak:
szczepionka skojarzona-120 zł
rotawirusy -300 zł (2 razy tzreba zaszczepić)
Pneumokoki -270 zł ( zanim dziecko nie ukończy roczku 4 razy szczepimy, po ukończeniu roku 2 razy)

Oczywiście ceny są przyblizone, bo skojarzona tak dokładnie kosztuje 124 zł;-)

Tzn 270x 4 :szok::szok::szok: Poje...ało ich!!!

Kasiek i dobrze się nastawiasz nie ma co się oszukiwać i udawać, że poród to jak splunąć
 
reklama
opowiedz nam o tym;-)
ja sie nastawiam psychicznie na bol i wmawiam sobie ze bedzie bolalo...
i ze musze wytrzymac i nie drzec sie jak opetana....
ciekawe jak mi to wyjdzie w praniu...:-D

wczoraj sniło mi sie że rodzę, dosłownie przypomniał mi sie ten ból:-( masakra. Jestem przygotowana psychicznie ale doskonale wiem co mnie czeka. Jak pisałam kiedyś mam troche inne wspomnienia z porodu sn, pierwsze moje dziecko zmarło i może dlatego tak traumatycznie to przezywam i wspominam okropny ból. Ale pamietam bóle parte, najgorsze to były te z krzyża, te z brzucha to był pan pikuś.... Drugi poród- cc, bolało po, miło też nie było ale dużo lepiej. Mysle żenajwięcej to ma wspólnego z moją psychiką.
Teraz nastawiona jestm na sn, chociaz gin proponował mi cc, ale dzidzia jest dobrze ułożona, wszytsko jest ok więc nastawiłam sie na poród naturalny.... Jutro mam wizyte u gina, jeszcze wszystko dokładnie ustalimy i z nim porozmawiam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry