reklama

Grudzień 2009

Ja rodziłam na żelaznej i dziecko było cały czas przy mnie, nawet na sekundę nie zniknęło mi z oczu, przy mnie było badane i w sali, przy mnie kąpane- nigdzie nie było wynoszone poza salę- to był standard, a teraz ja wprowadzę takie zarządzenie i swoje standardy;-)
no własnie w wiekszości szpitali w warszawie chyba tak jest...ja przynajmniej jestem zdziwiona tym co pisze Mea,ze dziecko gdzies mam oddawać :szok::confused:
 
reklama
do kapieli bedziesz dziecko oddawala nago ??

Tak, kochana, będę dziecko kąpałam nago;-), a ty w ubranku??
A tak poważnie, to jak pisałam w poprzednim poście, w poprzednim szpitalu dziecko kąpali w naszym pokoju, przy nas.

A jeśli tutaj dziecko kąpane byłoby w innym pomieszczeniu, to choćby na czworakach poszłabym z nim z powodów takich jak eliza :-D:-D:-D:-D
 
no wlacha...
do kapieli sie oddaje dzieck oi kolezanka mowla ze rzadko kiedy wraca do Ciebie Twoja rzecz..bo nie patrza jak rozberaja dzieci...i trzeba potem szukac swich ubranek..
dlatego te do szpitala wzielam te ktore ze tak pwoiem byly kupione na raz...

wiec jakby nie kazali brac to bym nie brala..
poza tym pralnie szpitalne piora tak ze raczej predzej na swoich z domu bedzie cos zlego niz na tych szpitalnych...
tak jak napisałam wczesniej- miałam 'przyjemnosci' byc na odzialach polozniczych i na zadnym nigdzie dziecka sie nie oddawalo-chyba ,ze na badania. Wszytsko odbywalo sie na sali z mamusia...

a co do pralni szpitalnych to nie watpie,ze piora dobrze,ale to nie o to w tej obrzydliwosci chodzi...to takie moje uprzedzenie do rzeczy używanych i tyle;-):rofl2:
 
Ostatnia edycja:
tak jak napisałam wczesniej- miałam 'przyjemnosci' byc na odzialach polozniczych i na zadnym nigdzie dziecka sie nie oddawalo-chyba ,ze na badania. Wszytsko odbywalo sie na sali z Mamusia...

a co do prali szpitalnych to nie watpie,ze piora dobrze,ale to nie o to w tej obrzydliwosci chodzi...to takie moje uprzedzenie do rzeczy używanych i tyle;-):rofl2:
ja tez mialam okazje przebywac na takich oddzialach dwoch roznych i w zadnym sie z tym nie spotkalam zeby kapali dziecko w sali...
zawsze zabierali do kapieli...
kazda z polozych brala po dzidziusiu pod pache i szla je kapac...


nikt nie chce Ci powiedziec ze Ci nie wierzy tylko ze w wielu szpitalach jest inaczej...
 
Tak, kochana, będę dziecko kąpałam nago;-), a ty w ubranku??
A tak poważnie, to jak pisałam w poprzednim poście, w poprzednim szpitalu dziecko kąpali w naszym pokoju, przy nas.

A jeśli tutaj dziecko kąpane byłoby w innym pomieszczeniu, to choćby na czworakach poszłabym z nim z powodów takich jak eliza :-D:-D:-D:-D
hi hi hi :-D:-D:-D
 
ja tez mialam okazje przebywac na takich oddzialach dwoch roznych i w zadnym sie z tym nie spotkalam zeby kapali dziecko w sali...
zawsze zabierali do kapieli...
kazda z polozych brala po dzidziusiu pod pache i szla je kapac...


nikt nie chce Ci powiedziec ze Ci nie wierzy tylko ze w wielu szpitalach jest inaczej...

nie wiedziłam,że może być inaczej ...:tak: w każdym razie nawet jak gdziekolwiek Dziecko beda zabierać to mój już sie zdeklarował,ze oka to on naszej Córci na pewno nie spusci :-D
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry