reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Grudzień 2009

ZDAŁAM ZDAŁAM ZDAŁAM!!!:cool2: zdałam egzamin, ktorego nie moglam zdać....chyba zacznę chodzić na egzaminy z rozbiegu, bo z przygotowaniem gruntowym jakoś zdać nie mogłam - a tu bach poszłam bez zaglądania w książki i zdałam od razu :-D:-D:-D:-D
Gratuluje!!!
Witamy sie i my :)
Wczoraj pojechalismy do doktorki jeszcze raz bo chciala go zobaczyc i poprostu jestem milo zaskoczony ta kobieta !
1. nie wziela od nas wogole kasy ! Powiedziala ze ona dzieci leczy a nie bierze pieniadze!
2.Mały juz o wiele lepiej :) I nie widzi potrzeby aby jechac dzisiaj do niej :) Mamy tylko zadzwonic i sie zameldowac jak sytuacja :) i jutro tez bo nie bedzie 2 dni jej ale jest pod telefonem i bedzie czekac na niusy od nas !

Mały juz po zastrzyku - byla u nas pielegniarka srodowiskowa - zreszta jak sie okazalo moja kolezanka :)Wieczorem tez bedzie przychodzic go kuc.Mały płakał i jak go trzymalam tanczył lambade tylkiem ale zniosl to calkiem niezle
Inhalacje jak widac w albumie uwielbia wiec przy nich zasypia!
Po inhalacjach musze go oklepywac ,dziecko na kolana glowa w doł i mocne uderzenia w plecy tak zeby az dudniło- no i przy tym troche sie denerwuje.Oklepywac mam go przez 3 minuty ciagle - reka odpada ale dajemy rade -wszystko byle by jak najwiecej odkrztusil !
Ok 12 po jedzonku idziemy na spacerek niech sie troche dotleni a i lepiej bedzie mu sie oddychac .Bogu dzieki goraczka nas omija :)
Lepsze wieści.... mam nadzieję, że Filipek szybko wydobrzeje!!! Zdróweczka!
Nie nadrabiam jak zwykle.
Widze jednak ,ze piszecie o tym jakie doznania wywoluja radoche u naszych dzieci .
Max uwielbia jak moj starszy syn gwaltownie rozdziawi gebe :) tak ,ze mu prawie zoladek widac :)
Rechocze wtedy jak zaba i sie zapowierza Ernest buze zamyka , potem robi hmmmmmmmmm a max sie gapi . Wtedy ernest laaaa i znow gwaltownie otwiera buzie. Max jest wniebowziety.
I jak tu zozumiec dzieci ??? :)

Smieje sie tez jak zlapie go za stopki i tymi stopkami gilam go po jego brzuchu. Oj jak sie smieje.

Trzesaca sie pielucha ez jest na czasie :)
Hehhe i u nas to samo;-)
A ja to chyba nigdy nie będę miała łatwego życia. Wszystkie moje plany szlag trafia. Mam ogromne problemy z lokatorami, ale wam nie piszę żeby was nie zanudzać. W każdym razie jestem na dziś umówiona z radcą prawnym, a tu kolega Franek zachorował mi bardzo poważnie. No ryczeć mi się chce. Staś pierwszy antybiotyk dostał na roczek, a ten mały już zaczyna. Tak mi kaszle, że mało płuc nie wypluje. Już słychać coś w oskrzelach, ale to jeszcze nie zapalenie. Moja lekarka uważa, że wieczorem już może być i dała antybiotyk Zinnat 125mg. Do tego Ambrosol (farmaceutka powiedziała, że to dla dzieci powyżej roczku), Drosetux no i osłonowy. Asia chyba nasze chłopaki chorują podobnie. Tak jesteś zadowolona z tej swojej nowej lekarki, napisz mi co ona ci zalecała, jakie leki i traktowanie. Na spacery chodzić nie możemy i tu mam problem jak odbierać Stasia z przedszkola. Chyba autem muszę pojechać. No i ponoć wg pediatry Stasiek też zaraz wyhaczy infekcję od Franka, a we wtorek mamy bilans i miał być szczepiony na meningokoki. Do tego nie mam forsy od jakiegoś czasu bo bank mi nowej karty do bankomatu nie przysłał. Z Radkiem się pokłóciłam bo mi nerwy puściły po rozmowie z lokatorami więc nie mówię mu, że mi brakuje. To co mi wczoraj wypłacił swoją kartą na radcę poszło na leki dla Franka. Powiem wam, że jakaś depresja mnie ogarnia ostatnio, głównie przez lokatorów, ale nawet wiosną się nie mogę nacieszyć bo z domu wyjść nie mogę. A najgorsze ze wszystkiego to to, że mi dzieci chorują. Tak mi szkoda Franusia. I jeszcze biedak się spokojnie wyspać w chorobie nie może bo wiercą od rana, a on aż podskakuje na łóżku.
OJ trzymajcie się !!!! Zdrówka zyczymy!!!
Moje dziecko od podan tygonia cały czas przesypia nocki. Śpi od 19.30 do 6.30:))) A potem jakoś do 9.40:)
To pieknie;-)

A my spo spacerku;-) Co prawda takiej pieknej pogody jak u reszty u nas nie ma, bo 10 stopni ale juz poprawa jest;-) tylko że wiaterek wieje....
 
Ostatnia edycja:
reklama
Laseczki co z Anką??
Bo mam chwilowe zamieszanie w domu (szkoła Amelinki) i nie dam rady nadgonić.

A i...
Cześć Mea
 
co to za obgadywanie :p
jaka dzisiaj piekna pogoda..
ale tylko godzine dreptalam z majka bo pozniej sie taki wiatr rozhustal ze mi czupryne chcialo zwiac.. teraz Majka spi przy otwartym oknie.. ;)
jakos trzeba lapać taka pogodę.. ;)
 
U mnie 18 ;) Ale w samym bodziaku? Aż tak bezwietrznie u Ciebie? U mnie pizga wietrzycho, aż mi przemeblowanie na balkonie zrobiło..zbieralam wszystko przed chwilą...

nie wieje nic a nic...a Gabrysia w gondolce na balkonie od słonecznej strony,wiec grzeje ,ze hej...ja w krotkim rekawku i spodenkach ledwo 10 min wysiedialam na balkonie...upal jak diabli :)
 
No własnie nie trzeba przeginac:no:bo taka pogoda jest zdradziecka:tak:to jeszcze nie to powietrze co w maju:no:wiec lepiej troszke ostrozniej.

.
no ubrałam jej na poczatku czapeczke bawelniana i lekki kombinezonek 'misia' ,ale az cala czerwona z goraca po chwili była...teraz jest akurat :) ależ cudny dzień ! aż energia mnie rozpiera ...powinnam urodzić się w ciepłych krajach...:)
 
co to za obgadywanie :p
jaka dzisiaj piekna pogoda..
ale tylko godzine dreptalam z majka bo pozniej sie taki wiatr rozhustal ze mi czupryne chcialo zwiac.. teraz Majka spi przy otwartym oknie.. ;)
jakos trzeba lapać taka pogodę.. ;)
Ania czytałam o odwiedzinach Bartka...bardzo dobrze postąpiłaś i szczerze Ci powiem ,że ja nie wierze w jego zmiane ...miałam doczynienia z takim typem raz..było to z 10 lat temu i czasem mam z nim kontakt i powiem krótko-współczuje jego żonie...nic a nic sie nie zmienil ...tak jak obiecywał,płakał,klękał i przepraszał kiedyś mnie tak teraz wkółko błaga o wybaczenie ją :/ Trzymaj się i ciesz,ze masz wspanialych rodziców ,którzy są w stanie Ci pomóc :)
...lece łapać słonko :)[/QUOTE]
 
Ostatnia edycja:
jesli ma byc gorzej niz jest to juz w ogol... zreszta od wczoraj zostalam sama maz dopiero jutro wroci a ona wiedziala kiedy mi cyrk urzadzic...
te czkawki to juz mnie wkurzaja... ulk jest taka ardosna tak chce sie smiac i lubi ale zawsze dostanie czkawki jak sie rozbryka a tak slodko patrzy sie na takie dziecko jak piszczy z radosci bo moja miska nauczyla sie etraz glosno piszczec jak sie smieje ale czkawka zabija moje dziecko.
Martynka ma donośny głos i jak sobie gawędzi na poddaszu w swoim pokoiku to ją słyszę na parterze w kuchni:p Przy drzwiach otwartych. A jak piszczy to już w ogóle w uszach gra:)
 
reklama
moja Mala o 6 jak zje to jeszcze spi do 9
za to pozniej w dzien juz wogole nie spi, no moze kimnie pol godz, albo cos na spacerze

no wlasnie wydatki - u nas opony letnie;/ i ubezp i pasek rozrzadu ;/
do tego impreza pochrzcielna
A u nas wydatki związane ze ślubem. Na szczęście chyba nie jest tak źle z naszymi funduszami. A po ślubie wreszcie mogę zaszaleć na ubraniowych zakupach. Już nie pamiętam kiedy sobie jakąś bluzkę kupiłam, że o spodniach nie wspomnę..
 
Do góry