Gratuluje!!!ZDAŁAM ZDAŁAM ZDAŁAM!!!zdałam egzamin, ktorego nie moglam zdać....chyba zacznę chodzić na egzaminy z rozbiegu, bo z przygotowaniem gruntowym jakoś zdać nie mogłam - a tu bach poszłam bez zaglądania w książki i zdałam od razu
![]()
Lepsze wieści.... mam nadzieję, że Filipek szybko wydobrzeje!!! Zdróweczka!Witamy sie i my
Wczoraj pojechalismy do doktorki jeszcze raz bo chciala go zobaczyc i poprostu jestem milo zaskoczony ta kobieta !
1. nie wziela od nas wogole kasy ! Powiedziala ze ona dzieci leczy a nie bierze pieniadze!
2.Mały juz o wiele lepiejI nie widzi potrzeby aby jechac dzisiaj do niej
Mamy tylko zadzwonic i sie zameldowac jak sytuacja
i jutro tez bo nie bedzie 2 dni jej ale jest pod telefonem i bedzie czekac na niusy od nas !
Mały juz po zastrzyku - byla u nas pielegniarka srodowiskowa - zreszta jak sie okazalo moja kolezankaWieczorem tez bedzie przychodzic go kuc.Mały płakał i jak go trzymalam tanczył lambade tylkiem ale zniosl to calkiem niezle
Inhalacje jak widac w albumie uwielbia wiec przy nich zasypia!
Po inhalacjach musze go oklepywac ,dziecko na kolana glowa w doł i mocne uderzenia w plecy tak zeby az dudniło- no i przy tym troche sie denerwuje.Oklepywac mam go przez 3 minuty ciagle - reka odpada ale dajemy rade -wszystko byle by jak najwiecej odkrztusil !
Ok 12 po jedzonku idziemy na spacerek niech sie troche dotleni a i lepiej bedzie mu sie oddychac .Bogu dzieki goraczka nas omija![]()
Hehhe i u nas to samo;-)Nie nadrabiam jak zwykle.
Widze jednak ,ze piszecie o tym jakie doznania wywoluja radoche u naszych dzieci .
Max uwielbia jak moj starszy syn gwaltownie rozdziawi gebetak ,ze mu prawie zoladek widac
Rechocze wtedy jak zaba i sie zapowierza Ernest buze zamyka , potem robi hmmmmmmmmm a max sie gapi . Wtedy ernest laaaa i znow gwaltownie otwiera buzie. Max jest wniebowziety.
I jak tu zozumiec dzieci ???
Smieje sie tez jak zlapie go za stopki i tymi stopkami gilam go po jego brzuchu. Oj jak sie smieje.
Trzesaca sie pielucha ez jest na czasie![]()
OJ trzymajcie się !!!! Zdrówka zyczymy!!!A ja to chyba nigdy nie będę miała łatwego życia. Wszystkie moje plany szlag trafia. Mam ogromne problemy z lokatorami, ale wam nie piszę żeby was nie zanudzać. W każdym razie jestem na dziś umówiona z radcą prawnym, a tu kolega Franek zachorował mi bardzo poważnie. No ryczeć mi się chce. Staś pierwszy antybiotyk dostał na roczek, a ten mały już zaczyna. Tak mi kaszle, że mało płuc nie wypluje. Już słychać coś w oskrzelach, ale to jeszcze nie zapalenie. Moja lekarka uważa, że wieczorem już może być i dała antybiotyk Zinnat 125mg. Do tego Ambrosol (farmaceutka powiedziała, że to dla dzieci powyżej roczku), Drosetux no i osłonowy. Asia chyba nasze chłopaki chorują podobnie. Tak jesteś zadowolona z tej swojej nowej lekarki, napisz mi co ona ci zalecała, jakie leki i traktowanie. Na spacery chodzić nie możemy i tu mam problem jak odbierać Stasia z przedszkola. Chyba autem muszę pojechać. No i ponoć wg pediatry Stasiek też zaraz wyhaczy infekcję od Franka, a we wtorek mamy bilans i miał być szczepiony na meningokoki. Do tego nie mam forsy od jakiegoś czasu bo bank mi nowej karty do bankomatu nie przysłał. Z Radkiem się pokłóciłam bo mi nerwy puściły po rozmowie z lokatorami więc nie mówię mu, że mi brakuje. To co mi wczoraj wypłacił swoją kartą na radcę poszło na leki dla Franka. Powiem wam, że jakaś depresja mnie ogarnia ostatnio, głównie przez lokatorów, ale nawet wiosną się nie mogę nacieszyć bo z domu wyjść nie mogę. A najgorsze ze wszystkiego to to, że mi dzieci chorują. Tak mi szkoda Franusia. I jeszcze biedak się spokojnie wyspać w chorobie nie może bo wiercą od rana, a on aż podskakuje na łóżku.
To pieknie;-)Moje dziecko od podan tygonia cały czas przesypia nocki. Śpi od 19.30 do 6.30)) A potem jakoś do 9.40
![]()
A my spo spacerku;-) Co prawda takiej pieknej pogody jak u reszty u nas nie ma, bo 10 stopni ale juz poprawa jest;-) tylko że wiaterek wieje....
Ostatnia edycja:
zdałam egzamin, ktorego nie moglam zdać....chyba zacznę chodzić na egzaminy z rozbiegu, bo z przygotowaniem gruntowym jakoś zdać nie mogłam - a tu bach poszłam bez zaglądania w książki i zdałam od razu 
bo taka pogoda jest zdradziecka
to jeszcze nie to powietrze co w maju