• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Grudzień 2009

Miałam już nie komentować sprawy Georginy, ale po przeczytaniu post Meaggi-f przemyślałam to jeszcze raz i chciałam sie jeszcze czymś podzielić.
Nie udzielam sie tu zbyt często więc jak niekiedy coś napisze to często nie ma oddzewu, jednak wcale mi to nie przeszkadza bo wiem, że jestem tu rzadko. Jednak było kilka sytuacji gdy było mi naprawde ciężko np. gdy przechodziłam kryzys laktacyjny i wtedy tylko georigina miała dla mnie dobre słowo pocieszenia. Może dlatego tak ciężko jest mi ją definitywnie skreślić.

Poza tym porównywanie dziecinnego, a może troche o podłożu psychicznym zachowania georigny do męża od Ani, jest dla mnie lekko przesadą. Jesli jedna z tych dwóch sytuacji miałaby spotkać moją córke, to wolałabym aby była oszukana na forum niż uderzona w dniu ślubu. Nawet wolałabym żeby ją ktoś finansowo oszukał przez internet niż gdyby miał ją kiedykolwiek mąż uderzyć.

I jeszcze jedno, wydaje mi sie, że i wam nie raz w życiu zdazyło się okłamać lekko znajomych tylko po to aby się pochwalić (taka natura Polaka, który lubi się chwalić, aby sąsiad był zazdrosny), georigna wpadła w wir chwalenia sie przez internet i pewnie dlatego powiedziała ze spodziewa sie dziecka, a wcale tak nie było. Zresztą nie mi oceniać jej dziwne zachowanie. Na tamtym forum dziewczyny zarzucały jej, że przesadnie chwaliła się sie swoim życiem, że była bajkopisarką. Ja na tym forum nie zauważyłam aby ona cokolwiek pisała o swoim życiu prywatnym wręćz przeciwnie więc może wyciągnęła wnioski z poprzedniej sytuacji. Jedynie co wydało mi się dziwne to to że jak urodziła mała to jako jedyna nie narzekała na nocne wstawanie, ale może to własnie dlatego, że tak bardzo pragnęła tego dziecka, aj nie wiem ale to wydało mi sie dziwne.

Nie skreślam więc georginy bo nigdy nikogo tak nie skreśliłam w swoim życiu, a ponieważ pracowałam dużo z ludzmi to nie raz wywineli mi taki numer, że zachowanie georigny to pikuś a mimo to nigdy ich nei skreśliłam z swojego życia. Nie jest to kwestia naiwności tylko raczej wybaczania.

dzieki, to wlasnie chcialam wyrazic tylko moze mi sie nie udalo w moim poscie :)
 
reklama
Obiecuje wszem w wobec jesli jeszcze raz przeczytam posta zaczynajacego sie od slow "mialam juz nic nie pisac w sprawie georginy ... " czy cokolwiek z tym zwiazanego to bede je wywalac dla czystej atmosfery na forum !!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry